Kartonowa opowieść

Michał Kij
Fot. M. Kij: Najstarszy i jeden z najmłodszych: pierwszy autobus z Sanoka na podwoziu Lancii Penatiota oraz Autosan A404T Cezar – luksusowy autokar z 1996 roku na podwoziu Mercedesa
Fot. M. Kij: Najstarszy i jeden z najmłodszych: pierwszy autobus z Sanoka na podwoziu Lancii Penatiota oraz Autosan A404T Cezar – luksusowy autokar z 1996 roku na podwoziu Mercedesa
Melon stoi koło rzędu dziewiątek. Rekin jest w planach.

Duże, okrągłe światła, niemodne błyszczące chłodnice, czasem skrzywione, czasem zdziwione - jak twarze. Wiele z nich Pan Edward już kiedyś spotkał. O poranku burczały w bazie, rytmicznie terkotały na pętli w południe, wieczorem na warsztacie skarżyły się przeciągłym wyciem. Zostałyby po nich tylko wspomnienia, gdyby nie stara, kawalerska pasja, która obudziła się w Panu Edwardzie cztery lata temu.

Fot. M. Kij: Najstarszy i jeden z najmłodszych: pierwszy autobus z Sanoka na podwoziu Lancii Penatiota oraz Autosan A404T Cezar – luksusowy autokar z
Fot. M. Kij: Najstarszy i jeden z najmłodszych: pierwszy autobus z Sanoka na podwoziu Lancii Penatiota oraz Autosan A404T Cezar – luksusowy autokar z 1996 roku na podwoziu Mercedesa

 

Modelarstwo. Wymaga czasu, a przede wszystkim skupienia. Dlatego Edward Kutkowski wrócił do niego dopiero, kiedy dzieci wyfrunęły z gniazda. Teraz czasem wpadają, przyprowadzają znajomych i pokazują co też tato z mamą wyprawiają, odkąd są sami w domu.

Fot. M. Kij: Autosan H6 „Melon” – takie autobusiki można spotkać w mniejszych miastach i na słabiej obciążonych liniach
Fot. M. Kij: Autosan H6 „Melon” – takie autobusiki można spotkać w mniejszych miastach i na słabiej obciążonych liniach

 

Oboje całe życie spędzili wśród autobusów. Pan Kutkowski najpierw jako dyspozytor w bazie PKS-u w Krośnie, potem kierowca w MKS-ie w Sanoku. Po mieście jeździ do dziś. Jego "dziewiątka", jak popularnie określa się ten typ Autosana ma drzwi po środku, a nie na końcu jak

Fot. M. Kij: Model w budowie. Pan Kutkowski maluje autobusy emulsją olejną lub emalią i wykańcza lakierem bezbarwnym
Fot. M. Kij: Model w budowie. Pan Kutkowski maluje autobusy emulsją olejną lub emalią i wykańcza lakierem bezbarwnym

wszystkie inne. Fabryka zbudowała tylko kilka takich wozów, prawdziwe białe kruki. Pani Kutkowska pracowała w służbie utrzymania ruchu w Autosanie. Dziś wypoczywa i urozmaica sobie dni szyciem firanek - do autobusów małżonka.

 

Pan Edward spędza przy nich dwie, trzy godziny dziennie. Dwa, trzy miesiące i gotowy kolejny model. Buduje je z czego się da, ale głównie z kartonu. Przezroczysta folia zastępuje

Fot. M. Kij: Otwierane drzwi z klamką, uchwytem i torbą na dokumenty – jak w prawdziwym Sanie H-100 sprzed 40 lat
Fot. M. Kij: Otwierane drzwi z klamką, uchwytem i torbą na dokumenty – jak w prawdziwym Sanie H-100 sprzed 40 lat

okna, aluminiowa udaje chromowane listwy i zderzaki. "Czasem idę na skróty" - mówi Kutkowski - "Stosuję modelarskie triki dla lepszego efektu". Lecz większość części odwzorowuje ściśle według oryginału. Nawet detale: tablice rejestracyjne, kierunkowe, numery boczne są zgodne z duchem epoki. Kolorystyka również. Kto dziś pamięta, że za wczesnego Gomułki zamiast w elegancką biel dachy autobusów malowano na szaro? Modelarz zewsząd zbiera wiadomości. Wnętrze pierwszego,

Fot. M. Kij: Skrzydlaty prototyp Sanoka z 1958 roku. Jego awangardową sylwetkę zaprojektował słynny Zdzisław Beksiński
Fot. M. Kij: Skrzydlaty prototyp Sanoka z 1958 roku. Jego awangardową sylwetkę zaprojektował słynny Zdzisław Beksiński

powojennego autobusu produkowanego w Sanoku - Fiata 666 RN odtworzył na podstawie opowiadań starych kierowców. Okazało się, że Fiat miał kierownicę "po angielsku" z prawej strony! Sporo pamięta z opowiadań ojca - kierowcy i własnej pracy. Zbiera książki, foldery, artykuły. Wszystko, co może pomóc w zrobieniu modelu.

 

Autobusy są duże, w skali 1:16 i zajmują sporo miejsca. "Mąż buduje, ale odkurzam ja" - uśmiecha się Pani Teresa, której wiele modeli zawdzięcza koła i fotele, a tych ostatnich bywa ponad 50 w jednym autobusie.

Fot. M. Kij: Na trawniku zmieściło się ponad 80 lat historii. Kiedyś na dachach autobusów były bagażniki, dziś są klimatyzatory
Fot. M. Kij: Na trawniku zmieściło się ponad 80 lat historii. Kiedyś na dachach autobusów były bagażniki, dziś są klimatyzatory

 

Zbiór liczy już 24 miniatury - obrazki z dziejów fabryki w Sanoku. Takie ramy nakreślił swojej kolekcji Pan Kutkowski. Jest zatem i pierwszy autobus na podwoziu Lancii, i pierwszy San z samonośnym nadwoziem, i niezmordowane H-100, i

Fot. M. Kij: Edward Kutkowski z modelem ciekawego prototypu autobusu miejskiego z lat 80.
Fot. M. Kij: Edward Kutkowski z modelem ciekawego prototypu autobusu miejskiego z lat 80.

liczne "dziewiątki"… W większości modele seryjne, ale również prototypy, także te, których sylwetki kreślił Zdzisław Beksiński. Nim zdobył sławę jako artysta malarz, posępny wizjoner, bywalec najmroczniejszych zakamarków duszy projektował autobusy w rodzinnym Sanoku.

 

"Mogę pokazać historię chociaż w modelach" - mówi Pan Edward i nadal snuje swoją kartonową opowieść o autobusach. Wiele zostało jeszcze do zrobienia, ot na przykład prototyp Sana z lat pięćdziesiątych: "Rekin - wie Pan który? Miał taką charakterystyczną chłodnicę".

 

 

 

 

.

od 7 lat
Wideo

Igor Polak, Najpopularniejszy Talent 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty