Kamera w samochodzie coraz popularniejsza. Poprawiają bezpieczeństwo

redakcja.gdp
Kamera w samochodzie coraz popularniejsza. Poprawiają bezpieczeństwo
Kamera w samochodzie coraz popularniejsza. Poprawiają bezpieczeństwo
Rejestratory jazdy stają się coraz popularniejsze. Kierowcy tłumaczą, że podnosi to bezpieczeństwo jazdy. W razie zdarzenia na drodze mają dowód w postaci filmu. Świadomość, że coraz więcej osób używa takiego sprzętu wpływa też na bezpieczeństwo.
Kamera w samochodzie coraz popularniejsza. Poprawiają bezpieczeństwo
Kamera w samochodzie coraz popularniejsza. Poprawiają bezpieczeństwo

Kierowcy decydują się na instalację kamer w autach, by chronić swoje interesy. Tego typu urządzenia mogą być niesłychanie przydatne w sprawach spornych. Zwłaszcza, że oglądając w internecie nagrania z wypadków drogowych można zobaczyć, w jak wielu przypadkach sprawcy zdarzeń, zwyczajnie odjeżdżają czy uciekają z miejsca zdarzenia.

Dmuchać na zimne

- Faktycznie jest duże zainteresowanie takimi nowinkami technicznymi w - mówi Andrzej Bieryłło, który prowadzi sprzedaż i serwis urządzeń elektronicznych w Szczecinie przy pl. Lotników. - Czym kierują się klienci, decydując na zakup? Zazwyczaj mieli niezbyt przyjemne przygody na drodze, nawet sprawy sporne z policją.

Wideorejestratory w autach docenia coraz większa grupa kierowców. Podwyższenie poczucia bezpieczeństwa - taki powód podają najczęściej, jako motywację zakupu tego typu urządzenia. Wzrasta też świadomość kierowców, że na drogach jest coraz więcej

użytkowników sprzętu, który rejestruje ich poczynania. To sprawia, że częściej zdejmują nogę z gazu, kontrolują się i rzadziej łamią przepisy ruchu drogowego. To z kolei przekłada się na statystyki wypadków i kolizji.

Zdaniem Jacka Poka, biegłego sądowego z zakresu rekonstrukcji wypadków i kolizji drogowych, techniki samochodowej, inżynierii i organizacji ruchu drogowego, instalowanie wideorejestratorów to reakcja społeczna na brak egzekucji prawa przez organy procesowe. Ma to swoje dobre strony: kierowcy mając świadomość, że są obserwowani i nagrywani na drodze, będą uważać, żeby nie łamać prawa.

Już za 100 zł

Ile trzeba wydać, żeby zainstalować taki sprzęt w pojeździe?

- Za około 100 złotych kupimy sprzęt, ale nie będzie to dobra jakość - mówi Andrzej Bieryłło. - Od 300 złotych kupimy produkt w standardzie Full HD - to niezbędne, do tego umożliwiający nagrywanie w nocy - bez straty w jakości. Od 500 złotych możemy mieć kamerę, która jest wyposażona w moduł GPS, a więc umożliwiający dokładne określenie pozycji, prędkości pojazdu.

Niektórzy producenci oferują kamery wielozadaniowe. W samochodzie służą jako rejestratory, a po wymontowaniu można ich używać do nurkowania, nawet do 50 m, czy do rejestracji w sportach ekstremalnych.

Ciekawe nagrania wykonane za ich pomocą, użytkownicy umieszczają często w Internecie. Fani i uczestnicy sportów motorowych nagrywają swoje wyczyny i używają nagrań do oceny umiejętności. Zapis pokonania jakieś trasy przydaje się podczas treningów. Rejestrator może także posłużyć nie tylko do nagrywania tego co dzieje się przed autem, ale również w jego wnętrzu, a najmniejsze modele można umieszczać nawet na kaskach.

Patrzą szeroko

Standardem kamer jest obiektyw o kącie widzenia 120 stopni, chociaż niektóre firmy mają w ofercie 170 stopni pola widzenia. Do tego jest niezbędna karta pamięci - ta o pojemności 32 Gb wystarczy na osiem godzin nagrań w wysokiej jakości. Niektóre egzemplarze rejestratorów mają tak zwaną funkcję "zdarzenie". Wciśnięcie przycisku na obudowie bądź zarejestrowanie gwałtownego hamowania czy stłuczki powoduje zapis kilku ostatnich minut w sposób uniemożliwiający ich automatyczne usunięcie.

Kamery do samochodu z wbudowanym czujnikiem ruchu nagrywają tylko wówczas, gdy samochód ruszy z miejsca, co pozwala oszczędzić miejsce na karcie.

O tym jak bardzo przydają się filmy z kamer niech świadczy przypadek niechlubnego bohatera filmu z ulicy Gdańskiej w Szczecinie. Pirat drogowy wyraził skruchę, dostał osiemsetzłotowy mandat i 11 punktów karnych. Kierowca tłumaczył swoje zachowanie pośpiechem. Kilka tygodni temu na naszej stronie www.gs24.pl pokazaliśmy film. Sytuację nagrał jeden z kierowców jadących w kierunku prawobrzeża. Tuż za bazą logistyczną Poczty Polskiej sfilmował ciężarówkę z naczepą. Widać, że kierowca ciężarówki spieszy się, jedzie prawoskrętem, przejeżdża po "martwym polu", najeżdża na krawężnik, by w ostatniej chwili zjechać na pas jezdni prowadzący prosto. Użytkownicy forum.gs24.pl wnikliwie obserwowali film i podali numery rejestracyjne nie tylko ciągnika, ale również naczepy. To ułatwiło pracę policji. 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie