Jechała pod prąd, bo tak poprowadziła ją nawigacja. Trafi do sądu

Policja.pl
Fot. Anna Kaczmarz
Fot. Anna Kaczmarz
Pojechała pod prąd, nie miała dokumentów, odmówiła przyjęcia mandatu karnego, a wszystkiemu winna była - jak stwierdziła kierująca - nawigacja samochodowa!

Policjanci łódzkiej drogówki podczas patrolu zauważyli, iż na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym ulic al. Śmigłego Rydza i ul. Broniewskiego w Łodzi kierująca Oplem Astra nie stosuje się do kierunku jazdy. Zmuszała innych kierujących do hamowania i zmiany kierunku jazdy.

Po zatrzymaniu pojazdu okazało się, że za kierownicą siedziała 23-letnia kobieta, która oświadczyła policjantom iż nie posiada przy sobie dokumentów. W trakcie kontroli po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych wyszło na jaw, że pojazd nie posiada badań technicznych.

Kobieta wyjaśniła że jadąc ul. Niższą od ul. Śląskiej w kierunku Broniewskiego według wskazań nawigacji jaką ma w samochodzie powinna jechać prosto dlatego też zastosowała się do tych poleceń, ominęła znak nakazujący zjechać jej na drugą jezdnię i pojechała dalej prosto. Na rondzie po raz kolejny nawigacja nakazała jej jechać prosto stąd też pojechała dalej. Na pytanie dlaczego auto nie posiada aktualnych badań technicznych oświadczyła, że pojazd którym się porusza jest sprawny, a ona nie miała czasu podjechać na stację diagnostyczną.

Na 23-latkę funkcjonariusze nałożyli mandat karny, kobieta mandatu nie przyjęła. Teraz sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

od 7 lat
Wideo

Od dzisiaj kierowcy Ubera i Bolta muszą mieć polskie prawo jazdy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na motofakty.pl Motofakty