Jazda ze szkołą jazdy

Barbara Jaśkowiec
Fot. Paweł Relikowski
Fot. Paweł Relikowski
W Głogowie jeden z ośrodków szkolenia kierowców dostał zakaz prowadzenia działalności. Starostwo zarzuciło właścicielce łamanie przepisów.Mimo to szkoła działa nadal.

W Głogowie jeden z ośrodków szkolenia kierowców dostał zakaz prowadzenia działalności. Starostwo zarzuciło właścicielce łamanie przepisów. Mimo to szkoła działa nadal.  

Decyzja o zakazie prowadzenia szkoły zapadła w połowie listopada, po tym jak przeprowadzona kontrola ujawniła wiele nieprawidłowości. Jednak głogowianka mimo zakazu nadal prowadzi nabór na szkolenia. Wczoraj bez problemu udało się nam zapisać na rozpoczynający się kurs.

Fot. Paweł Relikowski
Fot. Paweł Relikowski

- We wrześniu dostaliśmy informację z polkowickiej policji, że zatrzymano samochód należący do właścicielki ośrodka z instruktorem bez uprawnień. Za kierownicą siedział kursant.

 

Przeprowadziliśmy kontrolę i znaleźliśmy więcej nieprawidłowości, między innymi w dokumentacji - wyjaśnia Patrycja Białęcka-Milewicz ze starostwa.

- W październiku wszczęliśmy postępowanie w sprawie ośrodka OSK Centrum na Starym Mieście - mówi starosta Anna Brok. - Kilka dni temu podpisałam decyzję o zakazie jego prowadzenia. Zależy nam na bezpieczeństwie kursantów. Było wiele uchybień. Główny zarzut dotyczy tego, że kursantami zajmował się instruktor bez uprawnień.

 

Właścicielce OSK zarzuca się też, że wydawała zaświadczenia o ukończeniu kursu niezgodne ze stanem faktycznym i kartami prowadzonych zajęć. Szkolenia nie odbywały się według ministerialnego programu nauczania. Ujawniono również podwójną dokumentację. Zupełnie inną miał przy sobie zatrzymany przez policję szkoleniowiec, a inna była w ośrodku.

 

O większości zarzutów głogowianka dowiedziała się dopiero w momencie otrzymania decyzji. Zgadza się tylko z jednym. - Napisałam pismo do starosty i wyjaśniłam sprawę dotyczącą instruktora. Ten pan został zwolniony z pracy tuż po kontroli policyjnej - mówi kobieta.
- Prowadzę ośrodek wzorowo. Jako nieliczni możemy się pochwalić, że testy teoretyczne przy pierwszym podejściu zdaje około 94 procent naszych kursantów. Natomiast jazdę zdaje za drugim razem prawie 90 procent uczniów. Jestem konkurencyjna na rynku i mam wrażenie, że komuś to przeszkadza -denerwuje się właścicielka szkoły jazdy.

 

Mimo obowiązującego już zakazu starosty udało nam się zapisać na zajęcia. Proponowano nawet udogodnienia. - Wydamy zaświadczenie, że ma pani przejechane trzydzieści godzin, a tak naprawdę będzie pani miała dwadzieścia siedem i w ramach tych trzech pojedzie pani do Legnicy, by zawieźć sobie dokumenty na egzamin. Po co jeździć dwa razy? - zachęcała pracownica ośrodka.

 

Właścicielka szkoły, która przebywa na zwolnieniu lekarskim, zapewnia, że nowy kurs rozpoczyna za dwa tygodnie. Te już trwające, doprowadzi do końca, nawet jeśli miałaby przepisać uczniów do innych, konkurencyjnych ośrodków.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie