Jak tanio utrzymać luksusowe auto?

Wiesław Marnic
Fot. Maciej Pobocha: BMW można kupić tanio, ale koszty utrzymania nie są niskie.
Fot. Maciej Pobocha: BMW można kupić tanio, ale koszty utrzymania nie są niskie.
Udostępnij:

W miastach, miasteczkach, wsiach i osiedlach zapanowała tego roku radość. Wielu obywateli nareszcie mogło stać się posiadaczami prawdziwych samochodów.

 

Dla każdego coś miłego - tak reklamowali sprowadzane auta liczni importerzy. A ludzie kupowali, bo nareszcie cena za luksusową limuzynę nie przekraczała ich możliwości.

 

Przesiadali się więc użytkownicy "maluchów", "kanciaków" (FSO 1500) i Polonezów do Audi, Mercedesów, Volkswagenów i Opli. Nie przeszkadzało im, że były to już maszyny dość leciwe, bo wiadomo nawet stary "merc" pojeździ dłużej niż nowe Seicento. Po polskich drogach śmigały luksusowe limuzyny z zadowolonymi właścicielami za kierownicą.

Fot. Maciej Pobocha: BMW można kupić tanio, ale koszty utrzymania nie są niskie.
Fot. Maciej Pobocha: BMW można kupić tanio, ale koszty utrzymania nie są niskie.

 

Drogie części

 

Radość jednak trwała krótko, bo nagle okazywało się, że w nowo nabytym pojeździe trzeba to i owo wymienić. Nie mamy na myśli zasadniczych elementów, choć i te, nawet w samochodzie najzacniejszej marki, mogą po dziesięciu czy piętnastu latach się zepsuć. Najczęściej zaczynało się od tak prozaicznych detali jak tarcze hamulcowe, czy przepalony tłumik. Dotychczas w takiej sytuacji posiadacz "malucha", czy Poloneza jechał do pobliskiego warsztatu i tam za niewielkie pieniądze wybawiano go z opresji. Teraz znajomy posiadacz Opla Calibry pojechał do znanego warsztatu, bo miał jakieś kłopoty z hamulcami i dowiedział się, że pompa hamulcowa jest do wymiany. Naprawić się nie da, a nowa kosztuje w najlepszym przypadku 1500 złotych. Jeżeli wziąć pod uwagę, że ów sportowy wóz w całości został kupiony za 4500 złotych, to sytuacja stała się bardziej dramatyczna. Skończyło się na tym, że Calibra stoi na kołkach, a jej młody właściciel składa pieniądze na naprawę.

 

Każdy się psuje

 

Podobnie rzecz się ma w przypadku konieczności wymiany tak zwanych części eksploatacyjnych. Okazało się, że mało który ze sprowadzanych z za granicy samochodów miał wymienione klocki czy tarcze hamulcowe. Z klockami pół biedy, bo podróbek jest dostatecznie dużo, a wymienić je potrafi niemal każdy. Jednak nowi właściciele luksusowych limuzyn bledli na wieść, ile będą

Fot. Maciej Pobocha: Corvette wygląda imponująco, ale jak w każdym aucie części eksploatacyjne trzeba wymieniać.
Fot. Maciej Pobocha: Corvette wygląda imponująco, ale jak w każdym aucie części eksploatacyjne trzeba wymieniać.

musieli zapłacić za oryginalne tarcze hamulcowe. W najgorszej sytuacji znaleźli się Ci, którym udało się za niewielkie pieniądze kupić pojazdy znakomicie wyposażone. Jak przestała w nich działać automatyczna strefowa klimatyzacja to pół biedy, bo gorąca jesień już się skończyła, ale co zrobić ze zwariowanym komputerem. Tego luksusu nie naprawi nikt poza firmowym serwisem, a wizyta u specjalistów kosztuje drogo. Nie warto też z oszczędności dopuszczać domorosłego specjalisty. Wcześniej czy później konieczna jest wizyta u fachowców. Niekoniecznie trzeba od razu jechać do serwisu markowego, ale jednak do fachowca.

 

Sprzedać?

 

Okazuje się, że nie jest sztuką kupić tanio piękne, używane auto, ale potem trudno je utrzymać. Nawet najlepiej sprawdzając swój nabytek nie sposób wszystkiego zauważyć, czy przewidzieć. Znamy przypadek, że nagle opony z zupełnie dobrym bieżnikiem popękały z boku i nadawały się tylko do wyrzucenia. Z takich i tysiąca innych powodów wszyscy, którym przeszła już radość z posiadania "gablot jak marzenie" ustawiają się na giełdach i w kolejkach do komisów. Bo a nuż uda się znaleźć amatora na nieco leciwe, ale "bardzo mało jeżdżone" autko z którejś tam ręki. I co ciekawe, czasami taka sztuka się udaje, a wówczas to nowy właściciel martwi się, jak utrzymać tanio luksusowe auto.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Motocyklista niemal potrącił dziewczynkę na przejściu dla pieszych

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie