
Honda wytwarza już czwartą generację swojego minivana i ma dużo większe doświadczenie w tej klasie samochodów. Postawiła na lepszą dynamikę,
Fot. Dariusz Dobosz
Nie jest tajemnicą, że Hyundai miał swego czasu związki z Mitsubishi, a Kia, obecnie należąca do Hyundaia, z Mazdą. Korzystanie z japońskiej technologii szybko przyniosło owoce w postaci mało urodziwych, ale wygodnych i niezawodnych samochodów, którymi z powodzeniem zaatakowano Europę. Dalekowschodni producenci nabrali doświadczenia, poprawili estetykę, podnieśli jakość, wzbogacili wyposażenie i dzisiaj walczą jak równy z równym także z japońskimi wytwórcami. I tak jak ich rywale zza miedzy są obecni niemal w każdym segmencie rynku, także w klasie niedużych, miejskich minivanów.
Kia Venga w swej pierwszej odsłonie jest na rynku już 7 lat. To długo jak na tani, popularny samochód. Ale stonowane kształty tego jednobryłowca wciąż zachowują świeżość i wcale się nie zestarzały. Elegancka i spokojna linia auta wciąż wygląda nowocześnie i może się podobać. Nawet podczas modernizacji w 2014 r. dokonano jedynie kosmetycznych zmian karoserii. Venga wciąż ma wysoki pas przedni, dający poczucie solidności i bezpieczeństwa, a zmieniona przed dwoma laty osłona chłodnicy oraz nowe reflektory i zderzaki prezentują się całkiem nieźle.
Jazz, który w 2013 r. doczekał się czwartej generacji, ma odmienny styl – wygląda dynamicznie, wręcz bojowo. Patrząc na jego mocno klinowatą linię oraz nisko opadający przód skojarzenia z modelem Civic nasuwają się same. Świetnie wygląda pas tworzony przez reflektory i osłonę chłodnicy, a przedni zderzak jakby żywcem przeniesiono z rajdówki. Tył jest równie interesujący. Podobać mogą się wysoko umieszczone lampy, w oryginalny sposób zachodzące zarówno na tylną szybę jak i na tylne błotniki, a dwie duże wnęki w zderzaku całkiem fajnie udają sportowe dyfuzory.

Dla kogoś, komu bardziej niż na osiągach zależy na wygodzie i komforcie jazdy, Venga będzie lepszą propozycją niż Jazz
Fot. Dariusz Dobosz
Przedział pasażerski Vengi szczelnie wypełniono plastikiem. I chociaż nie można mieć większych zastrzeżeń ani do jego jakości, ani do solidności montażu elementów, to jednak wnętrzu brakuje przytulności. Jest tu trochę dobrych tworzyw, i trochę tych tańszych. Typowy „mix” zadowalający zapewne koreańskich księgowych. Estetykę podporządkowano prostocie , ani na desce rozdzielczej ani na drzwiach nie znajdziemy czegoś szczególnie finezyjnego. To klasyka, w dobrym stylu ale trochę nudna. Sytuację ratuje ładny zestaw wskaźników z trzema czytelnymi zegarami. Trochę brakuje przestrzeni za przednimi fotelami. Pół biedy, gdy przesuwana w zakresie 13 cm kanapa jest przesunięta maksymalnie do tyłu (bagażnik ma wówczas 440 l). Ale jeśli zostanie przesunięta w skrajne przednie położenie, na nogi pasażerów pozostaje niewiele miejsca. Wówczas jedyną pociechę stanowi wzrost pojemności kufra do 552 l. To rewelacyjny wynik jak na samochód tej klasy. Tak naprawdę problem pojawia się dopiero wówczas, gdy trzeba zabrać dwóch lub trzech pasażerów na tylną kanapę i pomieścić w bagażniku pakunki czterech lub pięciu osób. Na co dzień, gdy przepastny bagażnik nie jest potrzeby kanapę można przesunąć do tyłu. Trzeba dodać, że przedział pasażerski koreańskiego minivana ma sporo wygodnych schowków, co bardzo podnosi jego funkcjonalność.

Dla kogoś, komu bardziej niż na osiągach zależy na wygodzie i komforcie jazdy, Venga będzie lepszą propozycją niż Jazz
Fot. Dariusz Dobosz
Wnętrze Jazz’a wykonano w bardzo podobny sposób. Deska rozdzielcza jest miła w dotyku, tworzywa na drzwiach czy gdzieś w dolnych partiach konsoli centralnej są twardsze i łatwiejsze do zarysowania. Zróżnicowanie jakościowe nie ma większego znaczenia dla jadących, wszystko jest poprawnie poskładane i tworzy przyjemny klimat. Kolejne podobieństwo do Vengi to dość banalny projekt deski rozdzielczej. Tak samo jak u rywala jedynym interesującym elementem jest zestaw wskaźników z trzema czytelnymi zegarami. Z wolną przestrzenią w Hondzie Jazz nie jest jednak tak dobrze jak w Kia. Wyraźnie ciaśniej jest z przodu, nie za wiele miejsca zostawiono też jadącym z tyłu. Wyraźnie mniejszy jest bagażnik, choć jak na ten segment tak ma spore rozmiary. Mocną stroną Jazz’a są specyficznie składane tylne fotele (Magic Seat), dzięki którym można przewieźć we wnętrzu przedmioty i dużej wysokości.
Nieubłaganie dochodzimy do techniki, a tu swoją wyższość pokazuje Jazz. Ma o 12 KM mocniejszy silnik, ale zdecydowanie niższy maksymalny moment obrotowy. Mimo wszystko dużo sprawniej przyspiesza, w czym spora zasługa lepszej charakterystyki silnika i niższej masy własnej. Ma też wyraźnie mniejszy apetyt na paliwo. Na plus Vengi trzeba jednak zapisać spokojniejszą pracę silnika i ładniejsze brzmienie. Jazz ma również sprawniejsze podwozie, zestrojone sztywniej niż w Kia, psujące komfort jazdy na kiepskich nawierzchniach, ale zdecydowanie stabilniej prowadzące samochód. Venga, choć wcale nie jest szczególnie „miękka”, zapewnia jednak wyższy komfort jazdy. Układy kierownicze reagują w bardzo podobny sposób na polecenia kierowcy. Są dalekie od ideału ale jak na ten rodzaj aut i ich dynamikę sprawdzają się bezproblemowo w codziennej jeździe.
[page_break]

Honda wytwarza już czwartą generację swojego minivana i ma dużo większe doświadczenie w tej klasie samochodów. Postawiła na lepszą dynamikę,
Fot. Dariusz Dobosz
Porównywane samochody to najtańsze wersje w cenniku obu modeli. Warto zatem skonfrontować ich wyposażenie. To istotne w obliczu dużej różnicy cenowej między prezentowanymi autami. W elementach objętych tabelą w Kia zabrakło elektrycznych sterowników szyb w tylnych drzwiach. Venga nie ma też układu aktywnego hamowania w ruchu miejskim, systemu auto-stop, tempomatu, czujnika zmierzchu i systemu łączności bluetooth. Jazz ma to wszystko w standardzie najtańszej wersji Trend. Minivan Kia rewanżuje się jedynie systemem kontroli trakcji, którego zabrakło w jednobryłowcu Hondy. Jak widać wyższa cena Jazz’a ma uzasadnienie po części w bogatszym wyposażeniu seryjnym, po części zaś w mocniejszym silniku i lepszych osiągach. Niektórzy wskażą zapewne na ogromną przewagę Vengi w warunkach gwarancyjnych. Trzeba jednak pamiętać, że im dłuższa gwarancja tym wyższe koszty eksploatacji, związane z koniecznością dokonywania regularnych przeglądów. Nie jest to zatem coś, co można jednoznacznie uznać za ogromną zaletę.
Wybrane dane techniczne
| Honda Jazz 1.3 Trend | Kia Venga 1.4 M |
Liczba cylindrów/zaworów/typ silnika | 4/16/benzynowy | 4/16/benzynowy |
Pojemność skokowa (cm3) | 1318 | 1396 |
Moc maksymalna (KM/obr/min) | 102/6000 | 90/6300 |
Maks. moment obr. (Nm/obr/min): | 123/5000 | 137/4000 |
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) | 11,4 | 12,8 |
Prędkość maksymalna (km/h) | 190 | 167 |
Pojemność bagażnika (l) | 354/1314 | 442-570/b.d. |
Pojemność zbiornika paliwa (l) | 40 | 50 |
Średnie zużycie paliwa (l/100 km) | 5,1 | 6,0 |
Długość/szerokość/wysokość (cm) | 399,5/169,4/155 | 407,5/176,5/160 |
Rozstaw osi (cm) | 253 | 261,5 |
Masa własna (kg) | 1066 | 1178 |
Gwarancja mechaniczna/perforacyjna (lata) | 3/12 | 7/12 |
Cena (zł) | od 61 100 | od 53 490 |
Utrata wartości po 3 latach (%) | | |
Wybrane wyposażenie seryjne
| Honda Jazz 1.3 Trend | Kia Venga 1.4 M |
Poduszki powietrzne | 6 | 6 |
Układ ABS | S | S |
Układ ESP | S | S |
Wspomaganie układu kierowniczego | S | S |
Centralny zamek | S | S |
Elektrycznie sterowane szyby p/t | S/S | S/- |
Lusterka zewnętrzne sterowane elektr | S | S |
Klimatyzacja manualna/automatyczna | S/- | S/- |
Radioodtwarzacz /CD/MP3 | S/S/S | S/S/S |
S wyposażenie standardowe
O wyposażenie za dopłatą
- wyposażenie niedostępne
* opcje dostępne w pakietach wyposażeniowych
Nasza ocena
| Honda Jazz 1.3 Trend | Kia Venga 1.4 M |
Przestronność wnętrza | | + |
Silnik | | + |
Osiągi | + | |
Podwozie | + | |
Poziom hałasu (odczuwalny) | + | + |
Zużycie paliwa | + | |
Wyposażenie | + | |
Cena | | + |
Wynik końcowy | +++++ (5) | ++++ (4) |
Podsumowanie
Jazz co prawda zwyciężył, ale jego przewaga nad Vengą nie jest szczególnie duża. Honda wytwarza już czwartą generację swojego minivana i ma dużo większe doświadczenie w tej klasie samochodów. Postawiła na lepszą dynamikę, adekwatnie zresztą do agresywnego wyglądu auta, niższe spalanie i pewniejsze prowadzenie, co dało jej przewagę nad rywalem. Ale dla kogoś, komu bardziej niż na osiągach zależy na wygodzie i komforcie jazdy, Venga będzie lepszą propozycją niż Jazz. Oba auta mają bowiem nieco inne charaktery, choć należą do tego samego segmentu.
Strefa Biznesu - inwestycje w samochody klasyczne
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?