Honda e 35,5 kWh 154 KM. Wrażenia z jazdy, zużycie energii, dane techniczne i ceny

Kamil Rogala
Nie będę oszukiwał – Honda e mnie zauroczyła. To kwintesencja samochodu elektrycznego do miasta. Zwinna, wygodna, dynamiczna, świetnie wyposażona i wykonana, a do tego zaskakująco przestronna dla dwóch osób. Nie musi być szybka w trasie i nie jest. Nie musi mieć dużego zasięgu i nie ma. Dlaczego? To auto miejskie! Niestety – jest bardzo droga i można ją rozpatrywać w kategoriach auta pokazowego, swego rodzaju zabawki. To wielka szkoda, bo w wielu przypadkach – niestety jest ich coraz więcej – idea samochodu elektrycznego zmienia się w jego karykaturę.
Nie będę oszukiwał – Honda e mnie zauroczyła. To kwintesencja samochodu elektrycznego do miasta. Zwinna, wygodna, dynamiczna, świetnie wyposażona i wykonana, a do tego zaskakująco przestronna dla dwóch osób. Nie musi być szybka w trasie i nie jest. Nie musi mieć dużego zasięgu i nie ma. Dlaczego? To auto miejskie! Niestety – jest bardzo droga i można ją rozpatrywać w kategoriach auta pokazowego, swego rodzaju zabawki. To wielka szkoda, bo w wielu przypadkach – niestety jest ich coraz więcej – idea samochodu elektrycznego zmienia się w jego karykaturę. Kamil Rogala
Jest zaskakująco przestronna i komfortowa, bardzo dynamiczna, choć ma przeciętny zasięg i jest droga. Nie zmienia to jednak faktu, że Honda e jest w zasadzie kwintesencją samochodu elektrycznego i świetnie wpisuje się w zanikającą już definicję o miejskim aucie elektrycznym. Czy właśnie takie powinny być auta na prąd?

Spis treści

Honda e. Nadwozie i wnętrze

Zanim przejdziemy do opisu napędu i podsumowania, warto przyjrzeć się temu autu nieco dłużej, tym bardziej że na ulicy nie zobaczymy zbyt wielu egzemplarzy. Dlaczego? Głównie ze względu na wysoką cenę i skromny zasięg, choć ten – jak na auto miejskie – jest wystarczający. Ale o tym za chwilę, tymczasem spójrzmy na Hondę e, która prezentuje się dość oryginalnie. Mnie taka stylistyka się podoba, choć początkowo byłem sceptyczny. Poza tym potrzebna jest odpowiednia konfiguracja dodatków i kolorów np. jak ta testowana. Wiem, auto wygląda dziwnie i nietypowo, ale świetnie pasuje do miejskiego charakteru. Gabaryty są niewielkie, zaś ciekawy, nieco zabawny charakter świetnie pasuje do japońskiego malucha. Gdyby pod maską pracował silnik spalinowy, Honda e (wtedy już nie nazywałaby się „e”) zapewne podbiłaby serca wielu miłośników motoryzacji, ale skoro to elektryk, to jest powód do narzekania…

Nie będę oszukiwał – Honda e mnie zauroczyła. To kwintesencja samochodu elektrycznego do miasta. Zwinna, wygodna, dynamiczna, świetnie wyposażona i wykonana,
Nie będę oszukiwał – Honda e mnie zauroczyła. To kwintesencja samochodu elektrycznego do miasta. Zwinna, wygodna, dynamiczna, świetnie wyposażona i wykonana, a do tego zaskakująco przestronna dla dwóch osób. Nie musi być szybka w trasie i nie jest. Nie musi mieć dużego zasięgu i nie ma. Dlaczego? To auto miejskie! Niestety – jest bardzo droga i można ją rozpatrywać w kategoriach auta pokazowego, swego rodzaju zabawki. To wielka szkoda, bo w wielu przypadkach – niestety jest ich coraz więcej – idea samochodu elektrycznego zmienia się w jego karykaturę. Kamil Rogala

Nie ma co się oszukiwać – to auto skrojone dla singla lub pary, najlepiej bez dzieci i zwierząt. Z przodu miejsca jest pod dostatkiem i byłem zaskoczony, jak jest tam wygodnie i przestronnie. Z tyłu? Kanapa jest raczej awaryjnym miejscem do przewożenia osób na krótkich dystansach. Zmieszczą się tam dwie raczej szczupłe osoby. Zresztą auto jest 2+2. Bagażnik? Bardzo skromny, ale foremny i praktyczny – oferuje 171 lub 861 litrów pojemności. Wracając jeszcze do stylistyki zewnętrznej, jest ona mocno nietypowa i sprawia wrażenie, że przód jest podobny do tylnej części. Ta sama czarna blenda, ten sam kształt lamp, podobne zwisy i kształty. Do tego chowane w obrys nadwozia klamki, dużo czarnych dodatków, proste, czyste linie. Trudno to auto opisać jednoznacznie i stwierdzić, czy jest ładne czy nie – jest po prostu inne.

Specyficzny styl nadwozia jest odczuwalny również we wnętrzu, które także prezentuje się niezwykle ekscentrycznie. Można odnieść wrażenie, że deska rozdzielcza jest jak… szafka RTV z ogromnym, panoramicznym telewizorem. Brzmi dziwacznie, ale wystarczy rzucić okiem na zdjęcia. Na desce rozdzielczej umieszczono trzy połączone ze sobą ekrany, które tworzą jeden, biegnący przez całą szerokość panel. Po bokach mamy dwa dodatkowe ekrany, które pełnią rolę elektronicznych lusterek. Mało? Lusterko wsteczne również może wyświetlać obraz z kamery, dzięki czemu zachowujemy pełną widoczność nawet wtedy, gdy z tyłu usiądą pasażerowie i zasłonią cały widok. Mamy więc aż sześć ekranów we wnętrzu. Sześć! Jakby tego było mało, możliwości systemu są zaskakujące. Otóż możemy zmieniać tapetę na dwóch ekranach po prawej stronie, a każdy z nich może być obsługiwany niezależnie. Pasażer może więc ustawiać nawigację, a kierowca zmieniać konfigurację klimatyzacji itp.

Nie będę oszukiwał – Honda e mnie zauroczyła. To kwintesencja samochodu elektrycznego do miasta. Zwinna, wygodna, dynamiczna, świetnie wyposażona i wykonana,
Nie będę oszukiwał – Honda e mnie zauroczyła. To kwintesencja samochodu elektrycznego do miasta. Zwinna, wygodna, dynamiczna, świetnie wyposażona i wykonana, a do tego zaskakująco przestronna dla dwóch osób. Nie musi być szybka w trasie i nie jest. Nie musi mieć dużego zasięgu i nie ma. Dlaczego? To auto miejskie! Niestety – jest bardzo droga i można ją rozpatrywać w kategoriach auta pokazowego, swego rodzaju zabawki. To wielka szkoda, bo w wielu przypadkach – niestety jest ich coraz więcej – idea samochodu elektrycznego zmienia się w jego karykaturę. Kamil Rogala

Co więcej, auto wyposażono w szereg złączy m.in. USB, gniazdo zapalniczki, ale również… port HDMI oraz gniazdo 230V o mocy 1500W! Nie pamiętam, abym w jakimkolwiek innym aucie spotkał taki zestaw (chyba w Fordzie F150 Lightning było tego więcej). W praktyce oznacza to, że do auta możemy podłączyć np. konsolę do gier i wykorzystać ekran do wyświetlania obrazu. Oczywiście nie podczas jazdy, ale na postoju, w przerwie podczas ładowania? Czemu nie!

Honda e. Silnik i wrażenia z jazdy

Nie będę oszukiwał – Honda e mnie zauroczyła. To kwintesencja samochodu elektrycznego do miasta. Zwinna, wygodna, dynamiczna, świetnie wyposażona i wykonana,
Nie będę oszukiwał – Honda e mnie zauroczyła. To kwintesencja samochodu elektrycznego do miasta. Zwinna, wygodna, dynamiczna, świetnie wyposażona i wykonana, a do tego zaskakująco przestronna dla dwóch osób. Nie musi być szybka w trasie i nie jest. Nie musi mieć dużego zasięgu i nie ma. Dlaczego? To auto miejskie! Niestety – jest bardzo droga i można ją rozpatrywać w kategoriach auta pokazowego, swego rodzaju zabawki. To wielka szkoda, bo w wielu przypadkach – niestety jest ich coraz więcej – idea samochodu elektrycznego zmienia się w jego karykaturę. Kamil Rogala

Do napędu Hondy e wykorzystano silnik elektryczny o mocy 154 KM i momencie obrotowym 315 Nm. W tak małym aucie o stosunkowo niskiej (jak na elektryka) masie własnej 1527 kg, takie parametry przekładają się na świetną dynamikę.
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 8,3 sekundy, a prędkość maksymalna to 145 km/h. Nie są to liczby imponujące, ale ze względu na fakt, że jest to elektryk, przyśpieszenia przy prędkościach miejskich już robią wrażenie. Co więcej, to auto tylnonapędowe, więc zwrotność jest wręcz zadziwiająca. Jak powtarzałem – rewelacyjne połączenie jak na auto miejski. Akumulator ma pojemność 35,5 kWh brutto co daje około 28,5 kWh netto, a to z kolei przekłada się na zasięg (deklarowany) na poziomie 222 kilometrów. Niewiele, ale jak powtarzałem – to typowo auto miejskie. A jak prezentuje się zużycie energii?

  • zużycie energii w trasie 120-140 km/h: 21-24 kWh/100km;
  • zużycie energii w trasie 70-100 km/h: 15-17 kWh/100km;
  • zużycie energii w mieście 50 km/h: 14-15 kWh/100km.

Jak widać zużycie energii jest naprawdę niewielkie i przy odpowiednich warunkach można w mieście przejechać około 200 kilometrów. Czy trzeba więcej, skoro to auto miejskie? Jasne, przydałaby się nieco większa bateria zapewniająca około 300 kilometrów zasięgu, ale nie wiadomo jak by to wpłynęło na masę i sterowność auta. Poza tym to niewielki samochód i upchnięcie dodatkowych ogniw mogłoby być trudne. Ja doceniam, że producent postawił na pełną mobilność i spryt w mieście, bowiem Honda e jest pod tym względem genialna. Lepsza niż elektryczny Fiat 500? Śmiem twierdzić, że tak.

Honda e. Ceny i wyposażenie

Cennik jest prosty – dostępna jest tylko jedna wersja Advance ze wspomnianym wyżej napędem w cenie 168 800 złotych. Tak, drogo, ale samochód ma niemal kompletne wyposażenie. W standardzie dostajemy m.in.:

  • lusterko wsteczne ze zintegrowanym wyświetlaczem;
  • kamery boczne zamiast lusterek;
  • wysuwane klamki drzwi;
  • dwuekranowy system multimedialny + ekran kierowcy;
  • dostęp do usług mobilnych w tym m.in. zdalne otwieranie, ogrzewanie itp.;
  • inteligentny tempomat adaptacyjny;
  • system kamer 360 stopni;
  • podgrzewana kierownica i fotele itp.

Wiem, że Fiat 500 w elektrycznej wersji jest tańszy w podstawie – od 122 500 złotych, ale ma zdecydowanie słabszy napęd, brak wersji 5-drzwiowej, wyposażeniowo i pod względem jakości wykonania również jest daleko w tyle za Hondą e. A co możemy dokupić do japońskiej propozycji? W sumie niewiele i są to głównie dodatki stylistyczne, które… są absurdalnie drogie.
Przykładowo nakładki na słupki A w kolorze srebrnym kosztują 9095 złotych. Zestaw 17-calowych felg aluminiowych kosztuje 7183 złote, a przednie i tylne dywaniki gumowe – 1448 złotych. Zestaw nakładek na zderzaki i listwy boczne to koszt 9704 złotych, a skórzana tapicerka kosztuje 8110 złotych. Ceny jak w aucie segmentu E klasy premium. Gdyby nie absurdalne ceny dodatków, które są swoją drogą zbędne i można je kupić na rynku wtórnym w znacznie niższej cenie (np. 17-calowe felgi czy dywaniki), można by w pełni usprawiedliwiać wysoką cenę modnego i mocno innowacyjnego elektryka. Ale z cenami dodatków mocno przesadzili.

Honda e. Podsumowanie

Nie będę oszukiwał – Honda e mnie zauroczyła. To kwintesencja samochodu elektrycznego do miasta. Zwinna, wygodna, dynamiczna, świetnie wyposażona i wykonana, a do tego zaskakująco przestronna dla dwóch osób. Nie musi być szybka w trasie i nie jest. Nie musi mieć dużego zasięgu i nie ma. Dlaczego? To auto miejskie! Niestety – jest bardzo droga i można ją rozpatrywać w kategoriach auta pokazowego, swego rodzaju zabawki. To wielka szkoda, bo w wielu przypadkach – niestety jest ich coraz więcej – idea samochodu elektrycznego zmienia się w jego karykaturę.

Honda e – zalety:

  • niekonwencjonalna, dość ekscentryczna, ale w sumie miła dla oka stylistyka;
  • dbałość o detale i stylistyczne smaczki;
  • rewelacyjna jakość wykończenia wnętrza;
  • bogate wyposażenie;
  • bardzo dobry komfort podróży;
  • zwinność i dynamika w mieście.

Honda e – wady:

  • bardzo wysoka cena (mimo rewelacyjnego wyposażenia);
  • absurdalne ceny dodatków i akcesoriów;
  • tylko do miasta i to dla bardzo zamożnych.

Porównanie Honda e 35,5 kWh 154 KM do wybranych konkurentów:

 

Honda e 35,5 kWh 154 KM (AT1)

Fiat 500 Hatchback 42 kWh 118 KM (AT1)

Jeep Avenger 

Cena (zł, brutto)

od 168 800

od 150 900

od 189 700

Typ nadwozia/liczba drzwi

hatchback/5

hatchback/3

SUV/5

Długość/szerokość (mm)

3894/1752

3632/1683

4084/1776

Rozstaw kół przód/tył (mm)

1512/1516

b.d./b.d.

b.d./b.d.

Rozstaw osi (mm)

2538

2322

2562

Pojemność bagażnika (l)

171/861

185/550

355/b.d.

Liczba miejsc

4

4

5

Masa własna (kg)

1527

1405

1461

Pojemność baterii brutto (kWh)

35,5 (brutto)

42 (brutto)

54 (brutto)

Układ napędowy

elektryczny

elektryczny

elektryczny

Napędzana oś

przednia

przednia

przednia

Osiągi

 

 

 

Moc (KM)

154

118

156

Moment obrotowy (Nm)

315

220

260

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

8,3

9

9

Prędkość maksymalna (km/h)

145

150

150

Deklarowany zasięg (km)

222

299

408

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie