Gdzie łatwo, a gdzie trudno nauczyć się jeździć

Grzegorz Maliszewski
Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego w Łódzkiem chcą publikować w internecie wyniki osiągane przez poszczególne szkoły nauki jazdy.

Już wkrótce przyszli kandydaci na kierowców będą mogli sprawdzić, które placówki skutecznie przygotowują do egzaminu.

 

Pierwszy odważył się szef łódzkiego WORD, który umieścił przed tygodniem na stronie internetowej ośrodka wyniki zdawalności poszczególnych szkół jazdy z pierwszych ośmiu miesięcy tego roku.

 

- Wielokrotnie spotykamy się z pytaniami kandydatów na kierowców, którzy próbują zasięgnąć opinii na temat szkół nauki jazdy i ich rekomendacji - mówi Zbigniew Skowroński, szef łódzkiego

Gdzie łatwo, a gdzie trudno nauczyć się jeździć

WORD-u. - Postanowiliśmy zamieścić oczekiwane informacje w tej sprawie w sieci. To nie jest ranking, ale sucha informacja o tym, kto jak szkoli - wyjaśnia dyrektor Skowroński.

 

Pomysł dyrektora WORD w Łodzi bardzo spodobał się szefom innych wojewódzkich ośrodków. Większość deklaruje, że także wkrótce umieści wyniki zdawalności w internecie.

 

- Jestem zwolennikiem takiego rozwiązania, ale powinno to być opatrzone odpowiednim komentarzem. Jest to jedno z kryteriów wyboru szkoły przez kandydatów na kierowców. Budujemy właśnie nową stronę i na niej umieścimy takie dane - mówi Henryk Waluda, szef WORD w Sieradzu.

 

Paweł Bejda, dyrektor skierniewickiego WORD, także popiera inicjatywę dyrektora Skowrońskiego: - Nie wykluczam niczego, co by poprawiło zdawalność, także publikowania takich informacji. Jeśli to jest zgodne z prawem, to umieścimy takie dane - mówi.

 

Ostrożniejszy jest szef WORD w Piotrkowie. - Takie dane powinny być upubliczniane w internecie, ale przez starostwa, bo te są organem nadzorującym szkoły jazdy - mówi Bogdan Kulawiak, dyrektor piotrkowskiego WORD.

 

Właściciele szkół nauki jazdy są oburzeni. Uważają, że takie postępowanie narusza ich interesy.

 

- Umieszczanie na oficjalnej stronie ośrodka wyników zdawalności poszczególnych szkół jest niedopuszczalne - mówi Zbigniew Popławski, szef izby zrzeszającej przedstawicieli łódzkich autoszkół. - Taką informacją dyrektor powinien podzielić się tylko ze starostwem. Zdaniem Zbigniewa Popławskiego, jest to ujawnianie tajemnicy handlowej. - Jeżeli umieszcza się informację, że w jednej szkole zdawało 300 osób, a w drugiej 20, nietrudno zgadnąć, którą wybiorą kolejni kursanci? - mówi Popławski. - To jest w dużej mierze zafałszowany obraz.

 

Rajmund Kądziela, zastępca dyrektora wydziału prawa jazdy i rejestracji pojazdów w łódzkim magistracie, nie widzi w takim rozwiązaniu łamania prawa.

 

- To nie jest żadne ujawnianie tajemnicy firmy, a ocena firmy związana z nauczaniem - mówi Rajmund Kądziela. Jest jednak przeciwny umieszczaniu w internecie wyników zdawalności. - Taki ranking nie jest miarodajny, bo szkoła jazdy nie ma wpływu, czy przychodzą do niej zdolni kierowcy, czy też nie. Na wyniki składa się bardzo wiele czynników, zdawalność nie może być oceną autoszkoły.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie