Ekolodzy wyhamują budowę dróg?

Henryk Sadowski
Fot. Bartłomiej Miedzybrodzki
Fot. Bartłomiej Miedzybrodzki
Albo będziemy budować drogi według obecnie obowiązujących przepisów, ale wtedy Komisja Europejska może wstrzymać dotacje do ich realizacji. Albo dostosujemy się do wymogów unijnych, jednak wówczas nie zdążymy zakończyć budowy autostrad do Euro 2012.

 

A to dlatego, że uzgodnienia i konsultacje z mieszkańcami oraz organizacjami ekologicznymi znacznie się wydłużą.

Fot. Bartłomiej Miedzybrodzki
Fot. Bartłomiej Miedzybrodzki

 

Informacja, że budowa autostrad w Polsce może zostać zablokowana, zelektryzowała rząd. Szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Lech Witecki uspokaja jednak, że budowa dróg, które są już w trakcie realizacji, na pewno nie jest zagrożona. Ale ponad 500 km autostrad i 372 km dróg ekspresowych musi czekać na nowe przepisy. Rząd zakłada, że wejdą one w życie już jesienią.

 

Prawo unijne wymaga bowiem zorganizowania co najmniej dwóch konsultacji na różnych etapach inwestycji: na początku oraz w trakcie budowy. Według ekologów takie konsultacje są niezbędne.

 

- Chodzi o takie rzeczy, jak na przykład przejście dla żab przez drogę, degradacja środowiska naturalnego czy ścieżki rowerowe - mówi Aleksander Buczyński, wiceprezes stowarzyszenia Zielone Mazowsze. - Trzeba też pilnować, by firmy budujące drogi nie zapomniały o kładkach dla pieszych, przystankach autobusowych i ekranach dźwiękochłonnych na terenach zabudowanych - wylicza Buczyński.

 

Obecnie, zgodnie z polskim prawem, inwestycje trzeba konsultować jedynie z organizacjami ekologicznymi, które działają w danym regionie. Wykluczona z negocjacji może być organizacja, która ma swoją siedzibę np. na Dolnym Śląsku. Tymczasem prawo unijne nakazuje rozmowy ze wszystkimi organizacjami, które się zgłoszą. Wprowadzenie unijnego prawa może spowolnić budowę, bo konsultacje mogą trwać w nieskończoność. Jednak według Adriana Furgalskiego z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR jest to wybór mniejszego zła.

 

- Gdybyśmy nie zmienili przepisów, to Bruksela nie tylko może zabrać nam dotacje, ale też nakazać rozebranie gotowej już drogi - mówi Adrian Furgalski.

Minister ochrony środowiska Ewa Bieńkowska zapowiada, że po wakacjach nowelizacja trafi do Sejmu i prawdopodobnie wejdzie w życie z początkiem 2009 r. Zdaniem Adriana Furgalskiego jest to za późno.

 

- Nie powinniśmy teraz myśleć o wakacjach, tylko jak najszybciej wprowadzić nowe regulacje w życie - uważa Furgalski. Jego zdaniem w tej chwili najważniejsze są zabiegi dyplomatyczne. Premier Donald Tusk musi przekonywać Komisję Europejską, by nie blokowała tych inwestycji, które są tuż przed wbiciem łopaty.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie