Czy wiosna też może zaskoczyć kierowców? Statystyki pokazują, że tak!

Mariusz Michalak
Fot. Policja.pl
Fot. Policja.pl
Udostępnij:
Ze statystyk wynika, że to wcale nie zima, a wiosna potrafi zaskakiwać kierowców. W drugim kwartale roku na polskich drogach odnotowuje się zdecydowanie więcej wypadków niż w pierwszym – i to nawet o kilkadziesiąt procent! Od 2018 roku ich liczba w zimowe miesiące jedynie w 2020 roku przewyższyła nieznacznie wynik drugiego kwartału. Statystyki z pozostałych lat pokazują natomiast, że wypadków i ich ofiar jest znacznie więcej wiosną niż zimą.

Nie dajmy się zwieść pozorom

Można by się spodziewać, że to zimą, kiedy kierowcy borykają się z oblodzonymi trasami, ograniczoną widocznością czy innymi utrudnieniami związanymi chociażby z opadami śniegu, wypadków na drogach jest najwięcej. Policyjne statystyki pokazują jednak co innego. W 2021 roku to w drugim kwartale, a więc wiosną, wypadków na polskich drogach było o ponad 70% więcej niż w pierwszym, liczba ofiar śmiertelnych w zestawieniu z trzema pierwszymi miesiącami roku była wyższa o 37%, a rannych – niemal o 70%. Lata 2018 i 2019 również wskazują na tę tendencję – wypadków wiosną (kwiecień-czerwiec) było odpowiednio o 48% i 33% więcej niż zimą (styczeń-marzec), ofiar śmiertelnych – o 26% i 16%, a rannych niemal o 50% i 32% więcej. Jedynie w 2020 roku bilans bezpieczeństwa na drogach dot. dwóch pierwszych kwartałów był zbliżony – od kwietnia do czerwca policja odnotowała o 3% mniej wypadków niż w okresie od stycznia do marca.

– Można powiedzieć, że części kierowców, niestety, sprzyjające warunki atmosferyczne wcale nie służą. Skutkują bowiem spadkiem ich czujności i uważności, a w konsekwencji też większą liczbą wypadków – zaznacza Rafał Mosionek ze start-upu ubezpieczeniowego Beesafe. – W tym roku – ze względu na zaostrzenie prawa o ruchu drogowym, w tym wyższe mandaty za przekroczenie prędkości – sytuacja ma szansę się poprawić. Spodziewamy się, że te zmiany legislacyjne przełożą się na zmianę zachowania kierowców, a tym samym większe bezpieczeństwo na drogach – dodaje.

Jak przygotować swoje auto na wiosnę?

Bezpieczeństwo na drogach zależy od wielu czynników, warto więc skupić się na tych, na które mamy wpływ. Niewątpliwie jednym z nich jest dbałość o stan pojazdu, np. adekwatne do warunków atmosferycznych ogumienie. Kierowcy, którzy korzystają z opon sezonowych, co roku stają przed pytaniem, czy to już pora na ich wymianę. Zazwyczaj zaleca się ją, gdy temperatura powietrza przekracza 7°C. Mając jednak na uwadze zmienność wiosennej aury, warto pamiętać, że w tym przypadku pośpiech wcale nie popłaca. Jazda na oponach zimowych nawet w temperaturach 10-14°C jest zdecydowanie mniejszym zagrożeniem niż podróż na twardych letnich oponach o gorszej przyczepności w przypadku niespodziewanego przymrozku. Po wymianie ogumienia należy pamiętać też o sprawdzeniu jego ciśnienia, które wpływa nie tylko na bezpieczeństwo jazdy, ale też na zużycie paliwa i bieżnika. Po zimie warto również skontrolować stan układu hamulcowego, którego poszczególne elementy mogły zostać nadwyrężone przez niskie temperatury i sól drogową, a także sprawdzić uszczelki przy szybach, które przez mrozy mogą być pokruszone. Dobrze też wymienić płyn do spryskiwaczy na letni oraz wycieraczki.

A co z jednośladami?

Do wiosny przygotowują się także motocykliści. Wielu z nich zimą rezygnuje z jazdy tym środkiem transportu, jeśli jednak korzystali z niego pomimo mrozów, także muszą pamiętać o zmianie opon na letnie. Warto też wymienić olej z filtrem, płyn chłodniczy i hamulcowy. Podczas przeglądu należy być czujnym na wszelkie wycieki i potwierdzić ich przyczynę ze specjalistą. Bardzo uważnie trzeba też sprawdzić poprawność działania układu hamulcowego, bo to podstawowy element odpowiadający za nasze bezpieczeństwo. Pasjonaci jednośladów wiedzą również, jak ważny jest odpowiedni sprzęt, chroniący przed konsekwencjami ewentualnych zdarzeń na drodze. Przed powrotem na szosy dobrze więc upewnić się, czy nasz kask, odzież, przeciwurazowe buty czy rękawice są w nienagannym stanie.

Przezorny zawsze ubezpieczony

Poza technicznym przygotowaniem pojazdu do sezonu, warto też pomyśleć o jego ubezpieczeniu. – Zarówno posiadacze czterech kół, jak i jednośladów, poza obowiązkowym OC często decydują się na dodatkowe ubezpieczenia, jak chociażby autocasco czy polisa NNW, które gwarantują im szersze wsparcie w przypadku niespodziewanych zdarzeń na drodze – mówi Rafał Mosionek z Beesafe. – Wybierając jakiekolwiek ubezpieczenie zawsze pamiętajmy o tym, by dokładnie zapoznać się z zapisami dot. jego warunków i zakresu, czyli tego, jakie ryzyka obejmuje ochrona, żeby jak najlepiej dostosować ją do naszych indywidualnych potrzeb – podkreśla ekspert.

Uwaga na to zagrożenie

Wraz z pierwszymi oznakami wiosny spora część z nas wybiera się w mniejsze czy większe podróże na łono natury. To właśnie w zalesionych okolicach najczęściej dochodzi do zderzenia pojazdów z dzikimi zwierzętami. Poza zaznajomieniem się z zasadami, co należy w takich sytuacjach zrobić i z jakimi służbami się skontaktować, warto również zawczasu dowiedzieć się, czy w przypadku takich nieprzewidzianych zdarzeń możemy ubiegać się o odszkodowanie.

– W tym przypadku nie możemy liczyć na pokrycie kosztów z ubezpieczenia strony, która spowodowała wypadek – sarny, jelenia czy dzika, które nagle wtargnęły na jezdnię. Przed następstwami zdarzeń drogowych z udziałem dzikich zwierząt kierowców może uchronić np. polisa mini autocasco. W ramach tej ochrony, można ubiegać się o zwrot kosztów naprawy auta uszkodzonego na skutek zderzenia z dzikim zwierzęciem. Pomocna może okazać się też polisa NNW kierowcy – na wypadek, gdyby ranny został on sam lub pasażerowie pojazdu – mówi Rafał Mosionek z Beesafe.

Jeśli nasza polisa nie obejmuje tego typu zdarzeń, możemy próbować dochodzić swoich racji inną drogą – sądowną, co jednak bywa uciążliwe i czasochłonne, a także często wiąże się z kolejną dawką stresu, którego wcześniej dostarczył nam już przecież sam wypadek. Jeżeli mimo wszystko zdecydujemy się na to działanie, możemy ubiegać się o odszkodowanie od zarządcy drogi, na której doszło do wypadku. To my jednak musimy wówczas udowodnić zaniedbanie w odpowiednim oznakowaniu. Jeśli natomiast przy drodze stał znak ostrzegawczy (A-18b), uzyskanie odszkodowania od zarządcy drogi jest niemożliwe. W przypadku, gdy np. sarna znalazła się na drodze w związku z myśliwską nagonką, o odszkodowanie możemy też pozwać koło łowieckie.

– Niezależnie od tego, po jakim rodzaju dróg się poruszamy, odpowiednie przygotowanie pojazdu, jego ochrona przed nieprzewidzianymi zdarzeniami, a także nasza nieustająca czujność mogą pomóc nam w zadbaniu o bezpieczeństwo wszystkich użytkowników dróg. Ostrożności nigdy za wiele – podkreśla Rafał Mosionek z Beesafe.

Źródła danych:
Komenda Główna Policji, Informacja Dzienna – 1.01-30.06.2021 r.
Komenda Główna Policji Biuro Ruchu Drogowego, Wypadki drogowe w Polsce w 2018 roku – 2019 r.
Komenda Główna Policji Biuro Ruchu Drogowego, Wypadki drogowe w Polsce w 2019 roku – 2020 r.
Komenda Główna Policji Biuro Ruchu Drogowego, Wypadki drogowe w Polsce w 2020 roku – 2021 r.

Zobacz także: Mercedes EQA - prezentacja modelu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Minister Anna Moskwa o polityce klimatycznej i o energetyce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie