Chcą nas znowu wykiwać!

Aureliusz Mikos, Bogdan Możdżyński
Fot. Robert Kwiatek
Fot. Robert Kwiatek
Udostępnij:
Pod przykrywką zahamowania importowego złomu Ministrerstwo Finansów chce nam wcisnąć nowy podatek na samochody.

W miejsce dotychczasowej akcyzy ma obowiązywać opłata, którą obłożone będą zarówno auta sprowadzone z zagranicy jak i pochodzące z rynku krajowego.

Cały czas trwają rozmyślania przedstawicieli naszego rządu jak zahamować napływ używanych samochodów do Polski. Argumenty są poważne, bo chodzi o to, aby nie były przywożone auta w złym stanie technicznym. Ale pomysły jak to powstrzymać są kuriozalne, ponieważ dotyczą wszystkich samochodów nowych i używanych, a ich celem jest wyciągnięcie kolejnych pieniędzy od kierowców.

 

Fot. Robert Kwiatek
Fot. Robert Kwiatek

Na przykład pomysł Ministerstwa Finansów przewiduje, że od stycznia przyszłego roku przy zakupie samochodu  w miejsce dotychczasowej akcyzy ma obowiązywać nowy podatek. Obłożone nim będą zarówno auta sprowadzone z zagranicy jak i pochodzące z rynku krajowego.

Zamiast procentowych stawek akcyzy ma być wprowadzona stawka kwotowa opłaty zwanej np. podatkiem rejestracyjnym. Dla przykładu: gdyby wynosiła ona 1000 zł to w przypadku nowego auta o wartości 50 tys. zł to należny podatek stanowiłby 2 proc., w przypadku auta używanego o wartości 10 tys. zł - byłoby to zaś 10 proc. W ten sposób, według Ministerstwa Finansów, stymulowany ma być zakup nowych samochodów.

 

A więc już nie tylko mamy tu zamach na importowane używane samochody, ale na wszystkie bez względu na to, czy pochodzą z rynku krajowego, czy też z zagranicy. Ministerstwo Finansów twierdzi, że stymulowany ma być zakup nowych samochodów. Od dawna twierdzimy, że cała Polska chce kupować nowe samochody. Ale nie wszystkich na to stać. Proponujemy więc, aby resort finansów zaczął stymulować większe zarobki Polaków i problem będzie miał z głowy.

 

Na jakie rozwiązania zdecyduje się Ministerstwo Finansów (po uzgodnieniach z resortami infrastruktury, środowiska, spraw wewnętrznych i administracji) wciąż nie wiadomo.  Z nieoficjalnych informacji wynika, że bardzo prawdopodobne są kwotowe stawki podatku rejestracyjnego. Najczęściej pojawiający się przedział to 1000-5000 zł.

 

Pod przykrywką importowego złomu chcą więc nam wcisnąć nowy podatek na wszystkie samochody, nowe i używane i myślą, że kierowcy to głąby kapuściane i się nie połapią. Ale speców z ministerstwa musimy rozczarować. Już się połapali.

 

Obecny system akcyzowy nikomu nie jest na rękę. Także budżetowi państwa, bo przy zaniżonej w fakturach wartości aut przywożonych do kraju wpływy są mniejsze od spodziewanych. Podatek rejestracyjny miałby sens, jeśli jego konstrukcja byłaby racjonalna. Wysokość stawek mogłaby być na przykład uzależniona od spełniania przez te pojazdy norm emisji spalin Euro. Im wyższą spełniałby samochód tym opłata byłaby niższa - uważa Wojciech Drzewiecki. Powiązanie stawek podatku rejestracyjnego z normami Euro rekomenduje Komisja Europejska.

 

Edmund Cichowski, dyrektor Departamentu Podatku Akcyzowego w Ministerstwie Finansów, poinformował nas, że resort rozważa nowelizację ustawy o akcyzie. Powody są co najmniej dwa.

Pierwszy to nieskuteczność obecnie obowiązujących zasad w odniesieniu do aut używanych z importu - nie hamują bowiem napływu zużytych pojazdów. Drugi to zarzuty o podatkowe dyskryminowanie aut używanych pochodzących z zagranicy, albowiem akcyzą nie są obciążone takie samochody, które wcześniej były zarejestrowane w Polsce. Tymczasem żadne państwo członkowskie Unii Europejskiej nie może nakładać na towary pochodzące z innego państwa wspólnoty podatków wyższych niż na podobne produkty krajowe.

 

Tymczasem we wrześniu mają wejść w życie przepisy określające jakie powypadkowe uszkodzenia będą wykluczać pojazdy z eksploatacji.

 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Metabo

Metabo Power Maxx BS Quick (600156500)

615,00 zł284,99 zł-54%
miejsce #2

DeWalt

DeWALT DCD777S2T

1 267,00 zł598,00 zł-53%
miejsce #3

Makita

Makita DF033DZ

281,52 zł188,78 zł-33%
miejsce #4

Makita

Makita HP457DWE

911,99 zł658,00 zł-28%
miejsce #5

Stanley

Stanley FMC625D2

463,00 zł
miejsce #6

Einhell

Einhell 4513914

209,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Premier zapowiada wzmożone kontrole

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie