Bramki spowolniły ruch na autostradzie A4

redakcja.nto
Bramki do poboru opłat na autostradzie A4
Bramki do poboru opłat na autostradzie A4
Średnia prędkość przejazdu między Bielanami a Gliwicami po wprowadzeniu opłat na trasie A4 to tylko 72 km/h.
Bramki do poboru opłat na autostradzie A4
Bramki do poboru opłat na autostradzie A4

Po wprowadzeniu w czerwcu opłat za przejazd autostradą A4 pomiędzy Gliwicami a Wrocławiem ruch na tej drodze został spowolniony – wynika z raportu firmy Binartech, która w kwietniu, maju, czerwcu i lipcu analizowała prędkość pojazdów na tym odcinku.

Z badań wynika, że np. pomiędzy Bielanami a węzłem Kajaków średnia prędkość spadła ze 114,3 km/h w kwietniu do 72 km/h w czerwcu i lipcu, a czas przejazdu kilometra wydłużył się tam nawet do 2,5 minuty, z 36 sekund w kwietniu.

Wszystko przez plac poboru opłat, który znajduje się w Bielanach pod Wrocławiem. Bramki usytuowane są tam w pasie autostrady, a nie, jak to jest na innych węzłach, na zjazdach.

- W ubiegły piątek około godz. 17.00 na wyjazd z autostrady we Wrocławiu czekałem aż 45 minut! - denerwuje się Tomasz Gorawski z Brzegu. - Sytuacja jest kuriozalna. Autostrada jest przecież po to, żeby - jadąc nią - oszczędzić na czasie. Okazuje się, że w naszym kraju jest na odwrót.

Nie lepiej jest też na wjeździe na płatny odcinek autostrady pod Gliwicami, gdzie bramki również znajdują się w pasie drogi. Tam według raportu firmy Binartech w godzinach szczytu kierowcy tkwią średnio około 20 minut. Najdłużej trzeba stać tam w godzinach 9.30-10.30 oraz od 18.00 do 20.00.

Z kolei we Wrocławiu najtrudniej sprawnie przekroczyć bramki około godz. 9.00, od 11.00 do 14.00, a szczyt korków przypada na czas od 17.00 do 19.00. Wówczas to okres oczekiwania na przejazd wynosi średnio około 20 minut.

Co ciekawe, korki na placach poboru opłat tworzą się także nocą. Najszybciej bramki w Gliwicach i we Wrocławiu można przekroczyć około godziny trzeciej nad ranem.

Kierowcy nie mają wątpliwości. Wprowadzony w czerwcu pomiędzy Gliwicami a Wrocławiem system poboru opłat utrudnia im życie.

- Przecież można było wprowadzić winiety i nie byłoby tego całego zamieszania z postojem na bramkach - mówi Tomasz Gorawski z Brzegu. - Tak jest przecież w Czechach, na Słowacji czy na Węgrzech.

Rząd postawił jednak na bramki, bo według niego to najbardziej szczelny system poboru opłat. 

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak kupić używany samochód i nie dać się oszukać? Zobacz 3 sposoby NA

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie