Benzyniak czy diesel?

Maciej Krzywoszyński
Fot. Ryszard Polit
Fot. Ryszard Polit
Udostępnij:
Ceny paliw szybko rosną. Wzorem innych państw UE w Polsce sukcesywnie zacierają się też różnice między cenami benzyny i oleju napędowego. Czy i komu opłaca się zatem kupno samochodu z silnikiem Diesla? Po ilu kilometrach ten większy wydatek powinien się zwrócić?

Jeszcze kilkanaście lat temu popularne "klekoty", czyli diesle trafiały do ograniczonego kręgu odbiorców.

 

Z racji braku dynamiki oraz uciążliwego hałasu, jaki powodowały, auta z takimi silnikami kupowali tylko kierowcy potrzebujący samochodu, który bez problemów przejedzie kilkaset tysięcy kilometrów, spalając umiarkowane ilości ropy. Komfort i dynamika schodziły na plan dalszy. Jednak od czasu upowszechnienia się technologii common rail diesle stały się atrakcyjne nie tylko dla oszczędnych, ale i lubiących dynamiczną jazdę. W takich krajach jak Austria czy Belgia udział diesli w ogólnej sprzedaży samochodów osobowych sięgnął nawet 70 proc.

Fot. Ryszard Polit
Fot. Ryszard Polit

 

W Polsce kierowcy też coraz częściej wybierają diesle. Niestety, nowe technologie mają jedną zasadniczą wadę - sporo kosztują. Różnica w cenie nowego samochodu z identycznym wyposażeniem między benzyniakiem a dieslem to minimum 6 tys. zł (najczęściej od 8 do 10 tys. zł). Sprawdźmy, po ilu kilometrach może się nam zwrócić ten większy wydatek.

 

Focus kontra Focus

 

Do porównania i kalkulacji wybraliśmy jedno z najpopularniejszych aut kompaktowych, które oferowane jest z wieloma silnikami - zarówno benzynowymi, jak i Diesla. Podstawowa wersja Forda Focusa Ambiente z silnikiem benzynowym 1,6 l - to wydatek 54,4 tys. zł (5 drzwi); najtańszy diesel - 1,6 l/90 KM - kosztuje 60,9 tys. zł, czyli o 6,5 tys. zł więcej. Według danych producenta średnie spalanie silnika benzynowego to 6,7 l, a silnika Diesla - 4,7 l na 100 km.  Jeśli przyjmiemy za średnią cenę litra Pb 95 4,18 zł, to przejechanie tysiąca kilometrów Focusem benzynowym będzie nas kosztowało 280 zł. W wypadku diesla (cena ON 3,81 zł) wydamy 179 zł. Różnica wyniesie więc 101 zł. Jak łatwo obliczyć, 6,5 tys. zł więcej wydanych na diesla zwróci się nam po przejechaniu prawie 65 tys. km. Oznacza to, że przy średnim przebiegu 20 tys. km rocznie zwrot nakładów nastąpi po niespełna 3 latach i 3 miesiącach. Jeżeli ktoś przejeżdża w roku średnio 30 tys. km, wyjdzie na swoje już po 2 latach i 2 miesiącach.

 

W ciągu pięcioletniej eksploatacji kierowca diesla przejeżdżający rocznie 20 tys. km wyda na paliwo o 8 tys. zł mniej; przy przebiegach rzędu 30 tys. km rocznie w ciągu 5 lat można zaoszczędzić ponad 13 tys. zł.

 

Nie tylko paliwo

 

Sporządzając kalkulację przed zakupem samochodu, nie można brać pod uwagę jedynie kosztów związanych z paliwem. Droższe auto (diesel) oznacza też droższe ubezpieczenie. Kupując pakiet ubezpieczeniowy (średnio 6 proc. wartości auta) dla przykładowego Focusa, za ubezpieczenie diesla zapłacimy o 390 zł więcej. Droższy może okazać się również przegląd techniczny, ale tu różnice będą raczej niewielkie. Warto jednak zauważyć, że do przykładowej kalkulacji wybraliśmy najtańszego diesla o umiarkowanych osiągach (90 KM). Jeśli wybierzemy auto z mocniejszym silnikiem (1,6l/109 KM) o parametrach porównywalnych z benzynowcem, to różnica w cenie wyniesie już 9,5 tys. zł. Na zwrot nakładów przyjdzie nam więc czekać o wiele dłużej.  

 

Inaczej sytuacja będzie wyglądała, gdy kupimy samochód na kredyt. Wówczas większą miesięczną ratę zrekompensują nam mniejsze wydatki na paliwo. Przy trzyletnim kredycie dodatkowe 6,5 tys. zł to miesięczny koszt rzędu niespełna 200 zł. Dokładnie o tyle mniej wydamy miesięcznie na paliwo dla diesla, który przejedzie 2 tys. km.

Paradoksalnie diesel może być więc propozycją nie tylko dla kierowców dysponujących większą gotówką, ale również dla tych, którzy jej nie mają. W kalkulacji nie bez znaczenia jest też fakt, że sprzedając auto z silnikiem Diesla, dostaniemy za nie więcej niż za analogicznego benzyniaka. Do tego "ropniaki" cieszą się znacznie większym zainteresowaniem na rynku samochodów używanych niż benzynowce.

 

Wyboru każdy musi dokonać sam. Z całą pewnością zakup diesla nie jest jednak uzasadniony ekonomicznie w wypadku osób przejeżdżających rocznie mniej niż 20 tys. km, pokonujących w dodatku głównie krótkie trasy. .

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska coraz bardziej rowerowa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie