Będzie nowa opłata

Maciej Pobocha
Fot. Maciej Pobocha
Fot. Maciej Pobocha
Komisja Europejska szykuje nową opłatę dla kierowców. Jej wysokość ma być uzależniona od hałaśliwości samochodu i ilości wydzielanych przez auto spalin.

Komisja Europejska szykuje nową opłatę dla kierowców. Jej wysokość ma być uzależniona od hałaśliwości samochodu i ilości wydzielanych przez auto spalin.

Według wstępnych założeń, początkowo płacić będą tylko kierowcy ciężarówek. Im więcej ich samochody będą emitować hałasu i dwutlenku węgla, tym wyższa będzie kwota do uiszczenia. Dodatkowo na jej wysokość wpływać ma zatłoczenie i pora dnia. Auta jadące nocą będą obciążone wyższą stawką za hałas, ale mniejszą za zatłoczenie dróg.

W przyszłości podobne rozwiązanie ma zostać wprowadzone w przypadku samochodów osobowych. Unijnym władzom chodzi o promowanie pojazdów ekologicznych (hybrydowych,

Fot. Maciej Pobocha
Fot. Maciej Pobocha

napędzanych silnikami elektrycznymi lub zasilanych biopaliwami), które w mniejszym stopniu zanieczyszczają środowisko naturalne. Dotyczy to zarówno samochodów nowych, jak i używanych. Szczegóły projektu mają zostać przedstawione w ciągu półtora roku.

W Polsce prace nad podobnymi rozwiązaniami prowadzone są już od czterech lat. O wprowadzeniu tzw. podatku ekologicznego, zastępującego akcyzę na sprowadzane samochody, zaczęło być głośno jesienią 2004 r. Mimo ciągłych zmian wzoru, na podstawie którego obliczano by jego wysokość, podstawowe założenia pozostawały te same: uzależnienie stawek od pojemności skokowej silnika i poziomu emisji spalin określanego przez europejskie normy (tzw. EURO). Podatek ten miał być opłacany jednorazowo przy pierwszej rejestracji samochodu w Polsce.

Ten właśnie jednorazowy charakter wywołał w pewnym momencie spore zamieszanie, bo Unia Europejska zaczęła przygotowywać przepisy dotyczące opłaty corocznej. Zgodnie z projektem dyrektywy przedstawionym przez Komisję Europejską, jednokrotne podatki rejestracyjne obowiązujące w 16 krajach Unii, w tym w Polsce, miały zostać zlikwidowane. Ostatecznie zmieniono jedynie przepisy dotyczące akcyzy na sprowadzane samochody (jej wysokość uzależniono tylko od pojemności silnika, a nie pojemności i wieku auta), a o podatku ekologicznym zapomniano. Wkrótce jednak może się to zmienić, bo trwają prace nad jego kolejną wersją.

Po wprowadzeniu podatku ekologicznego zniknęłaby akcyza na sprowadzane samochody, która od dawana budzi wiele kontrowersji i zastrzeżeń, zwłaszcza w świetle prawa wspólnotowego. Na mocy obowiązujących przepisów wysokość akcyzy pobieranej przy pierwszej rejestracji na terytorium kraju zależy od wieku pojazdu. Prowadzi to do sytuacji, w której najwyżej opodatkowane są pojazdy używane sprowadzane w ramach nabycia wewnątrzwspólnotowego.

Wysokość nowego podatku miałaby zostać uzależniona od emisji szkodliwych gazów oraz rodzaju paliwa. W tej sytuacji właściciele samochodów nie spełniających norm EURO będą płacić więcej.

Opłata byłaby pobierana od wszystkich zarejestrowanych w Polsce samochodów przez autoryzowane stacje kontroli pojazdów przy okazji obowiązkowego przeglądu technicznego. Właściciele nowych aut płaciliby z góry za trzy lata w momencie kupowania samochodu (pierwszy przegląd jest obowiązkowy po trzech latach, chyba, że w pojeździe zamontowany został autogaz), potem z góry za dwa lata (drugi przegląd przewidziano po kolejnych dwóch latach). Natomiast właściciele aut mających więcej niż pięć lat płaciliby co roku. Prawdopodobnie w projekcie przewidziano także mechanizm zwrotu podatku w przypadku wywozu samochodu poza terytorium kraju, po uprzednim jego wyrejestrowaniu.

Mniej spalin

Niektóre państwa radzą sobie z zanieczyszczaniem powietrza przez samochody. Po centrum Berlina, Kolonii i Hanoweru w nie mogą jeździć auta emitujące zbyt dużo spalin. Prawo wjazdu do tzw. "zielonych stref" mają tylko pojazdy ze specjalną naklejką zależną od normy emisji spalin. Inaczej kierowcy grozi mandat w wysokości 40 euro i 1 punkt karny. W latach 2008 - 2010 "zielone strefy" zostaną wprowadzone w kolejnych 17 niemieckich miastach.

W centrum Londynu obowiązuje zakaz jazdy dla samochodów ciężarowych. W centrach dużych miast włoskich obowiązuje zakaz ruchu od 8 do 18. W Mediolanie strefa ekologiczna obejmuje 34 ulice w promieniu 2 km od Placu Katedralnego. Opłaty zależne od emisji spalin są pobierane od poniedziałku do piątku od 7.30 do 19.30.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie