Audi jak czuła kochanka. Felieton Ryszarda M. Perczaka

Ryszard M. Perczak
Fot. Archiwum
Fot. Archiwum
Udostępnij:
Tematem, który coraz mocniej zajmuje konstruktorów samochodów jest ich autonomiczne zachowanie. Chodzi o to aby pojazd przejmował rolę kierowcy i sam, bez jego udziału przemieszczał się do wyznaczonego celu.

Nie jest to nawet głupie, gdyż komputer z pewnością będzie sprawniejszy od wielu szoferów z bożej łaski. Na razie jednak autonomiczne samochody także jeszcze popełniają błędy czego przykładem jest wypadek Tesli, której kierowca powierzył komputerowi zadanie przewiezienia go do domu. Tak ufał w sprawność automatycznego pilota, że kiedy on oglądał za kierownicą film auto kierowane przez komputer wjechało pod ciężarówkę, gdyż pomyliło błękit plandeki z kolorem nieba. Dowodzi to faktu, że przed twórcami autonomicznych aut jeszcze sporo pracy.

Tymczasem ci, którzy jeszcze tak daleko nie wybiegają myślami już budują auta, które wprawdzie jeszcze same nie docierają tam, gdzie się im każe, ale mogą się nami troskliwie zaopiekować. Przykładem jest odmłodzone niedawno Audi A3. Otóż w tym luksusowym kompakcie z Ingolstadt zamontowano, wśród wielu innych, także system nawigacji GPS. Niby nic szczególnego, ale w tym modelu nie jest to tylko pomocnik wskazujący gdzie jechać.

Jeśli bowiem np. wybieramy się z Warszawy do Poznania i w stolicy Wielkopolski wskażemy konkretny adres to ów system poda nam wszystko co jest potrzebne do tego abyśmy nie błądząc dotarli tam w określonym czasie. To także, jak na razie potrafi każda nawigacja. Ta w A3 idzie jednak dalej. Gdyby się bowiem okazało, że do celu dotrzemy, powiedzmy za trzy godziny od wyjazdu spod pałacu kultury a tam na miejscu będzie padał deszcz, to komputer podpowie nam żeby spakować do Poznania... parasol. Jeśli prognoza pogody będzie przewidywała upał to A3 zachęci nas z kolei do zabrania przeciwsłonecznych okularów.

Jakby tego było mało w tym samym modelu można sobie zamówić system, który podczas jazdy nocą „wyczuwa” czy przed samochodem nie znajduje się przypadkiem pieszy czy też zwierzę i co istotniejsze jedno potrafi od drugiego odróżnić. Jak? Podobno po tym ile wody jest w człowieku, a ile np. w łosiu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Minister Anna Moskwa o polityce klimatycznej i o energetyce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie