Analitycy rynku paliw: Wykupując w panice paliwa, sami sobie zafundowaliśmy podwyżki cen na stacjach

Andrzej Matys / Kurier Poranny
Udostępnij:
Wraz z wybuchem wojny na Ukrainie zdrożały paliwa w krajowych stacjach benzynowych. Według analityków BM Reflex czwartkowe podwyżki cen spowodowaliśmy sami, masowo wykupując paliwo na zapas. Tymczasem, niedługo i benzyna, i olej napędowy mogą tanieć, zaś już w piątek (25.02) rozwiązał umowy z właścicielami stacji, którzy podnieśli ceny do kwot horrendalnych.

Ostatni tydzień lutego na krajowym rynku paliw odznaczał się dużą zmiennością cen przy rekordach dziennej sprzedaży paliw na stacjach. Atak Rosji na Ukrainę spowodował gwałtowny wzrost cen ropy naftowej Brent o ponad 11 USD/bbl (baryłka) do ok. 106 USD/bbl.

Wojna na Ukrainie wpływa na ceny paliw. Kierowcy w Białymstoku okupują stacje benzynowe. Boją się, że zabraknie paliwa

Wojna na Ukrainie wpływa na ceny paliw. Kierowcy w Białymsto...

- Na szczęście dobra informacja jest taka, że ceny ropy naftowej przestały rosnąć. W piątek rano (25.02) ropa Brent kosztował ok. 101 USD/bbl. Jednak w czwartek (24.02) w południe średnio za litr benzyny Pb95 i oleju napędowego płaciliśmy w Polsce jeszcze 5,57 i 5,62 zł. W piątek rano na większości stacji paliw ceny zbliżyły się do średniego poziomu 5,80-5,90 zł/l. Wszystko wskazuje na to, że w perspektywie najbliższych dni za litr benzyny Pb95 i ON zapłacimy w granicach 5,80-6,20 zł/l, zależnie od konkurencji i charakterystyki lokalnego rynku – tłumaczy Rafał Zywert, analityk BM Reflex

Rozwiązujemy natychmiastowo umowy z 9 stacjami sztucznie zawyżającymi ceny. W drodze są wypowiedzenia dla właściciela 8 stacji kupujących nasze paliwa i 1 stacji korzystającej z naszego logo. Będziemy weryfikować wszystkie sygnały dot.manipulacji cenami i bezwzględnie je zwalczać

— Daniel Obajtek (@DanielObajtek) February 25, 2022[/cyt]Zauważa też, że wyższe ceny to efekt dynamicznych wzrostów cen hurtowych, które w ciągu ostatniego tygodnia w przypadku Pb95 zdrożały o 37 gr/l, a w przypadku diesla o 45 gr/l. Paniczna reakcja kierowców kupujących paliwa na zapas (także do kanistrów) i kolejki na stacjach paliw sprawiły, że dzienny wolumen sprzedaży wzrósł nawet 5-krotnie. Skutkiem tego szturmu (także w Podlaskiem) był brak paliwa na niektórych stacjach.

- Sytuacja powinna wrócić do normy w ciągu kilku dni. Dziś mamy pewne uspokojenie na rynku, bo na giełdzie londyńskiej produkty gotowe staniały o około 35 USD i wszystko wskazuje na to, że w czasie weekendu można się spodziewać nawet jakiejś obniżki cen paliw na poziomie hurtu. To może sięgać od 10 do 30 gr/l. Ceny z czwartku sami sobie zafundowaliśmy, mimo tego, że nie był żadnych przesłanek ku temu, że zabraknie nam paliwa czy grozi nam zamkniecie dostaw. Po prostu Polacy, tak jak przed pandemią zapełniali sobie spiżarnie, teraz postanowili zapełnić zbiorniki aut i kanistry paliwem. A właściciele stacji nie byli do tak dużego popytu przygotowani. Musieli więc domawiać paliwo, niektórzy np. trzykrotnie i w piątek rano zamówili kolejną dostawę – tłumaczy Dorota Gudaś, analityk BM Reflex.

W trybie natychmiastowym rozwiążemy umowę z tą stacją, jak również z każdym innym odbiorcą naszych paliw czy operatorem stacji korzystającej z naszego szyldu, który będzie próbował wykorzystać aktualną sytuację do nieuczciwych praktyk i manipulowania cenami paliw https://t.co/jMYAAohGO1

— Daniel Obajtek (@DanielObajtek) February 24, 2022[/cyt]Jak dodaje, wobec dużego popytu, kolejne dostawy były już w innych cenach i ceny paliw na stacjach rosły, na niektórych bardzo. Na szczęście, w piątek Orlen rozwiązał umowy właścicielami dziewięciu stacji benzynowych, którze chcąc wykorzystać panikę kierowców, kupujących paliwo na zapas, wprowadzili nadmierne, a wręcz spekulacyjne podwyżki (na jednej ze stacji benzyna i ON kosztowały nawet 9,99 zł/l - red.). Koncern zapowiedział też, że to nie koniec takich działań.

**Zobacz także:

Kodeks drogowy 2022. Czy małe dziecko może samo poruszać się po drodze?

**

Oświadczenie dotyczące dostępności paliw na stacjach @PKN_ORLEN. Jeszcze raz apelujemy o spokojne podejście do sytuacji i dokładną weryfikację źródeł informacji na temat dostępności paliw pic.twitter.com/YfRoOMHXAj

— Joanna Zakrzewska (@RzecznikORLEN) February 25, 2022[/cyt]- Widziałam w piątek na stacjach ceny od 5,67 do 5,84 zł/l, ale na stacjach, które nie mają konkurencji, ceny mogą na razie osiągać granice 6 zł/l. Najbliższe dni pokażą, co się będzie z cenami działo, gdy zaczną hamować emocje. Taniej może być w przyszłym tygodniu, gdy stacje zaczną zamawiać nieco tańsze paliwo w hurcie - przewiduje Dorota Gudaś.

Źródło: Kurier Poranny

Zobacz także: Tak prezentuje się Rolls-Royce Cullinan

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Minister Anna Moskwa o polityce klimatycznej i o energetyce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Motofakty
Dodaj ogłoszenie