
Włosi od dziesiątków lat udowadniają, że ich poczucie estetyki w motoryzacji nader często owocuje projektami, chwytającymi za serce. Alfa Romeo należy do tych firm, które mają ich wyjątkowo dużo. Niemal każdy model tej marki wygląda niebanalnie i budzi emocje swoją dynamiczną linią o sportowym zacięciu. Taka też jest kompaktowa Giulietta, obecna na rynku od 2010 r.
Volvo z kolei przyzwyczajało nas przez lata do specyficznej, surowej stylistyki swoich samochodów. Pudełkowate auta tej marki podporządkowane były głównie funkcjonalności. Cechy użytkowe a nie uroda były w nich najważniejsze. Ale przyszedł czas, gdy Volvo bardzo się zmieniły. Zyskały własny, niepowtarzalny styl, łączący finezję kształtów z elegancją. Model V40 z 2012 r. jest ostatnim, w którym go znajdziemy. Szwedzka firma przyjęła obecnie zupełnie inny kierunek stylistyczny, co widać w najnowszym XC90.

Jedno jest pewne: mimo pewnych różnic w podejściu do estetyki oba auta świetnie się prezentują. Nie inaczej jest z wnętrzami. W nich również odnajdziemy dwie różne filozofie na tworzenie przestrzeni dla jadących. Volvo epatuje elegancją i bardziej wyrafinowanymi formami detali, Alfa wyraźnie stawia na sport. W V40 w ślad za elegancją idzie jednak bardziej solidne wykończenie, Giulietta nieco odstaje pod tym względem od szwedzkiego rywala. Ma za to bardziej przestronne wnętrze, zwłaszcza za pierwszym rzędem foteli, a także większy bagażnik. I nie trzeba w niej tak wysoko jak w Volvo podnosić pakunków wkładanych do kufra.

Pod względem wyposażenia V40 góruje nad Giuliettą kolanową poduszką powietrzną oraz poduszką powietrzną aktywowaną podczas kolizji z pieszym. W Volvo seryjnie montowany jest również system zapobiegający kolizjom, działający do prędkości 50 km/h. Widać wyraźnie, że bezpieczeństwo w szwedzkim kompakcie to priorytet. Włosi bardziej stawiają na optymalne wykorzystanie możliwości silnika, montując seryjnie system DNA, umożliwiający wybieranie różnych trybów jazdy (Dynamic, Normal i All Weather), oraz elektroniczną blokadę przedniego mechanizmu różnicowego Q2, znacząco poprawiającego trakcję w trudnych warunkach. Te elementy po części wpływają na poprawę bezpieczeństwa, bowiem kierowca dzięki nim może czuć się pewniej na drodze. Jeśli już mówimy o bezpieczeństwie to trzeba zaznaczyć, że oba auta uzyskały w niezależnych testach zderzeniowych Euro NCAP maksymalną notę pięciu gwiazdek. Tyle tylko, że ogólny poziom bezpieczeństwa w V40 wynosi 100 %, a w przypadku Giulietty 86 %, co też jest bardzo dobrym wynikiem.

Wyraźnie sportowy styl Giulietty czuje się dosłownie na każdym kroku. Także w układzie kierowniczym, nieco precyzyjniejszym i bardziej bezpośrednim niż w V40. Volvo to bardziej stateczny samochód o wyższym komforcie jazdy, tworzonym przez lepsze wyciszenie pracy zawieszeń i silnika. W żadnym razie nie ma w nim jednak problemu z wykorzystaniem dużego potencjału tkwiącego w jednostce napędowej. Podwozie jest na to w pełni przygotowane i tak jak w Alfie świetnie spisuje się podczas dynamicznej jazdy. Oba auta osiągają „setkę” w mniej niż 9 sekund, więc frajdy z jazdy jest sporo. Dużo lepszy wynik Alfy może nieco dziwić, bowiem ma ona silnik o niższej pojemności skokowej. A to nie wróży dobrej elastyczności. Rzeczywiście, doładowany silnik Giulietty o wyższym momencie obrotowym lubi wysokie obroty i na nich daje prawdziwy popis swoich możliwości. Silnik Volvo, również doładowany, ma niższy moment obrotowy, za to w szerszym zakresie obrotów. Lepiej sprawdza się w zwykłej codziennej jeździe. Jego sportowe ambicje są skromniejsze, za to apetyt na paliwo sporo mniejszy.

Podstawowa wersja V40 z silnikiem 1.6 o mocy 120 KM kosztuje 81 300 zł. Ceny odmiany 150-konnej zaczynają się od 89 300 zł. W przypadku Giulietty najtańsza jest właśnie 150-konna wersja 1.4 TB Sprint Q2, na którą według obecnego cennika trzeba wyłożyć 81 468 zł. Różnica blisko 8000 zł to spora suma, która mocno przemawia za Alfą. Tyle tylko, że dla zwolenników sportowego stylu będzie ona jedynie dodatkową zachętą, bowiem i tak skierują się oni w stronę Giulietty. Z kolei wyznawcy elegancji i wyrafinowanej estetyki zapewne dopłacą bez mrugnięcia okiem do V40, samochodu bliższego czołowym kompaktom klasy premium. Bo Giulietta i V40 to auta o zupełnie innych charakterach, choć łączy je wspólna cecha – niebanalna forma, pozwalająca wyróżnić się na drodze.
Wybrane dane techniczne:
| Alfa Romeo Giulietta 1.4 TB Sprint Q2 | Volvo V40 1.6 T3 Base |
Liczba cylindrów/zaworów/typ silnika | 4/16/benzyna | 4/16/benzyna |
Pojemność skokowa (cm3) | 1368 | 1596 |
Moc maksymalna (KM/obr/min) | 150/5500 | 150/5700 |
Maks. moment obr. (Nm/obr/min): | 250/2500 | 240/1600-4000 |
Przyspieszenie 0-100 km/h (s) | 8,2 | 8,8 |
Prędkość maksymalna (km/h) | 210 | 210 |
Pojemność bagażnika (l) | 350/1045 | 335/ |
Pojemność zbiornika paliwa (l) | 60 | 62 |
Średnie zużycie paliwa (l/100 km) | 5,7 | 5,3 |
Długość x szerokość x wysokość (cm) | 435,1/179,8/146,5 | 436,9/180,2/144,5 |
Rozstaw osi (cm) | 263,4 | 264,7 |
Masa własna (kg) | 1280 | 1395 |
Gwarancja mechaniczna/perforacyjna (lata) | 2/8 | 2/12 |
Cena (zł) | od 81 468 zł | od 89 300 |
Wybrane wyposażenie seryjne:
| Alfa Romeo Giulietta 1.4 TB Sprint Q2 | Volvo V40 1.6 T3 Base |
Poduszki powietrzne | 6 | 7 |
Układ ABS | S | S |
Układ ESP | S | S |
Wspomaganie układu kierowniczego | S | S |
Centralny zamek | S | S |
Elektrycznie sterowane szyby p/t | S/S | S/S |
Lusterka zewnętrzne sterowane elektr | S | S |
Klimatyzacja manualna/automatyczna | -/S | -/S |
Radioodtwarzacz z CD/z MP3 | S/S | S/S |
S wyposażenie standardowe
O wyposażenie za dopłatą
- wyposażenie niedostępne
* opcje dostępne w pakietach wyposażeniowych
Nasza ocena:
| Alfa Romeo Giulietta 1.4 TB Sprint Q2 | Volvo V40 1.6 T3 Base |
Przestronność wnętrza | + | |
Silnik | + | + |
Osiągi | + | |
Podwozie | + | + |
Poziom hałasu (odczuwalny) | | + |
Zużycie paliwa | | + |
Wyposażenie | | + |
Cena | + | |
Wynik końcowy | +++++ (5) | +++++ (5) |
Podsumowanie:
Remisowy wynik wydaje się wskazywać, że ci, którzy staną przed wyborem „Giulietta czy V40” będą mieli twardy orzech do zgryzienia. Jednak w tym przypadku nie powinno być większych rozterek. Wystarczy krótka jazda próbna by zobaczyć, jak różne są to samochody. Każdy z nich niczym naukowiec czy rzemieślnik – dobry w swojej dziedzinie. Te auta nie wchodzą sobie w drogę, choć reprezentują ten sam segment, podobny poziom cenowy i niebanalne podejście do estetyki.
Strefa Biznesu - inwestycje w samochody klasyczne
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?