Albo alimenty, albo prawo jazdy

Monika Pawlak, (kt, oby, zg, ami, emd)
Fot. Maciej Pobocha
Fot. Maciej Pobocha
Masz prawo jazdy i nie płacisz alimentów? Lepiej szybko ureguluj długi albo podpisz zobowiązanie, że to zrobisz, bo w przeciwnym wypadku pomoc społeczna odbierze ci prawo jazdy. W woj. dolnośląskim w ubiegłym roku do wydziałów komunikacji wpłynęło 967 takich wniosków, śląskim – 850, a łódzkim – 648.

- To skuteczny straszak, chętnie z niego korzystamy, jeśli zawiodą inne sposoby perswazji - tłumaczy Andrzej Kaczorowski, p.o. dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi.

 

Wysokość miesięcznych alimentów na dziecko, termin i sposób ich wypłacania ustala sąd podczas rozprawy rozwodowej rodziców. Wyroki nie są respektowane, szacuje się, że w skali kraju solidnie płaci alimenty około 10 proc. osób.

 

Fot. Maciej Pobocha
Fot. Maciej Pobocha

Pozostali, którzy powinni łożyć na utrzymanie pociech, imają się każdego sposobu, by tego uniknąć: majątek przepisują na bliższą i dalszą rodzinę, oficjalnie nie pracują, choć mają stałe źródło dochodów, nie odbierają pism od komornika, ukrywają się.

 

Pokrzywdzony rodzic nie zostaje bez pomocy, bo dostaje od gminy tzw. zaliczkę alimentacyjną. Gmina płaci, ale ma prawo ubiegać się o zwrot od dłużnika.

 

- Zaczynamy od wywiadu. Chcemy sprawdzić, czy ktoś nie płaci, bo nie chce, czy ma uzasadniony powód. Takim jest brak pracy, więc najpierw staramy się pomóc. Gdy to nie skutkuje - wnioskujemy o odebranie prawa jazdy - tłumaczy Grzegorz Pilaszek, kierownik filii łódzkiego MOPS ds. obsługi świadczeń rodzinnych.

 

W Kutnie mężczyzna niepłacący alimentów nie miał pracy i prawa do zasiłku. Dostał ofertę pracy, odrzucił ją, więc tamtejszy MOPS skierował do prokuratury i do starosty wniosek o odebranie mu prawa jazdy. Mężczyzna stracił dokument, ma prawie 4,5 tys. zł zaległości alimentacyjnych, ale i tak nie płaci.

 

To i tak niewiele, w porównaniu z bełchatowianinem, który ma do zapłacenia ponad 43 tys. zł samych alimentów plus 14 tys. zł z tytułu zaliczek wypłaconych przez pomoc społeczną. Inny dłużnik, wezwany przez bełchatowski MOPS, zarzucił ośrodkowi stosowanie "psychologicznego przymusu". Ale przyznał, że gdyby nie wizja utraty prawa jazdy, w ogóle by się nie zjawił.

 

Bardziej zdyscyplinowany był mieszkaniec Skierniewic. Prawa jazdy nie stracił, mimo że zaległości nie spłacił. Zobowiązał się jednak na piśmie, że wkrótce to zrobi. - Wstrzymaliśmy "egzekucję", bo bardziej mi zależy, by córka tego człowieka dostała pieniądze niż żeby ojciec stracił prawo jazdy - tłumaczy Janina Wawrzyniak, dyrektor skierniewickiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

 

W woj. łódzkim spośród 648 wniosków o odebranie prawa jazdy złożonych w ubiegłym roku, ok. 5 proc. spraw zostało umorzonych, bo długi zostały spłacone. W pozostałych wypadkach odebrano prawa jazdy. W tym roku w Łodzi już około 30 dłużników straciło dokumenty.

 

W pozostałych miastach regionu zapał wobec karania uporczywych dłużników studzą nieco realia. Sieradzki MOPS dwukrotnie próbował odebrać prawa jazdy, ale okazało się, że obaj dłużnicy... w ogóle nie mieli takiego dokumentu. Z doświadczeń Grażyny Gatszyk z wieluńskiego MOPS wynika, że dłużnicy, wobec których kierowane są wnioski o zatrzymanie prawa jazdy... wcześniej je stracili za inne przewinienia.

 

- Odebranie prawa jazdy jest skuteczne przede wszystkim wobec zawodowych kierowców, bo oznacza utratę źródła dochodów - uważa Ewa Powidłowska z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Piotrkowie.

 

- Bardziej zależy nam jednak na aktywizacji zawodowej tych ludzi niż karaniu, zwłaszcza że kara nie zawsze skutkuje - dodaje dyrektor Kaczorowski.

 

Zapłacisz alimenty, odzyskasz prawo jazdy

 

Prawo do odbierania prawa jazdy daje pomocy społecznej ustawa o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych i zaliczce alimentacyjnej, która obowiązuje od czerwca 2005 roku. Jak wynika ze statystyk Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, w ubiegłym roku wnioskowano o ukaranie w ten sposób 7 tys. osób w skali kraju. Prawie 2,5 tys. dłużnikom zwrócono zatrzymany dokument, po tym jak spłacili dług i na bieżąco regulowali zasądzone alimenty. Nie było dotychczas takiej sytuacji, by ktoś stracił dokument na dłużej niż rok. W takim wypadku musiałby od nowa zdawać egzamin.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Rząd planuje finansową pomoc dla PKP Intercity

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na motofakty.pl Motofakty
Dodaj ogłoszenie